Białoruś: TELEWIZJA: Słowa naszego ambasadora można nazwać dezinformacją

Białoruś: TELEWIZJA: Słowa naszego ambasadora można nazwać dezinformacją
27 lipca, 2020
Category: inne

Białoruska telewizja państwowa oświadczyła w niedzielę, że wypowiedzi ambasadora Lokalny Leszka Szerepki „mogą być nazwane dezinformacją”; w ten sposób skomentowała niedawną konferencję prasową dyplomaty w Mińsku.

Po cotygodniowym programie „W srodku uwagi” tv pokazała niektóre wypowiedzi Szerepki. Pytany przez dziennikarzy, mówił on dzieki konferencji m. in. o tym, że ambasada musi wyprowadzić się wraz z dotąd wynajmowanego budynku w Mińsku jak i równiez wciąż nie zaakceptowac może znaleźć nowego.

Porozumienie o wynajem budynku ambasady wygaśnie pod koniec roku; teraz władze białoruskie jej nie przedłużą. Szerepka wyjaśniał, że strona białoruska zaproponowała wiecej niz jeden lokale, które nie odpowiadają potrzebom krajowej placówki, a budowa stałej siedziby na wydzielonej Polakom wcześniej działce zajmie pięć lat.

W programie TV rzecznik MSZ Białorusi Andrej Sawinych nazwał stronę polską „głównym winowajcą” zaistniałej kwestii i ocenił, że mogła do tej pory zbudować nowy gmach. Telewizja dodała, że jeśli ambasada miała problemy pieniezne, „to można by powiedzieć o tym jak i równiez znaleźć koncesja, ale jeśli środki z MSZ Naszego kraju idą dzieki absolutnie inne cele, to trzeba winić tylko siebie”. W tym samym materiale tv stwierdziła, że Polska miała „protegowanych” wśród białoruskiej opozycji przed zeszłorocznymi wyborami prezydenckimi.

Telewizja oznajmiła też, że Domy Lokalne na Białorusi nie zmieniły właściciela, ponieważ zarządza nimi Związek Polaków na Białorusi (ZPB).

Szerepka na narady mówił na temat konflikcie wokół tego związku, podzielonego na kierownictwo uznawane przez Warszawę i budowle popierane za posrednictwem Mińsk. Przypomniał, że Domy Polskie, użytkowane obecnie przez ZPB popierany przez władze w Mińsku, powstały zbytnio polskie pieniądze. „Byliśmy świadkami przejęcia mienia, przeprowadzonego przez jakąś grupę, która w tym momencie wykorzystuje tenze majątek, podczas gdy Polska kupiła go na to, zeby był uzywany przez całą mniejszość polską na Białorusi” – powiedział.

„Ambasador operuje faktami, które nie mają żadnych zasadach, albo są mocno zniekształcone i po innym języku niż polityczny mogą się nazywać dezinformacją. Czy świadomą, czy nie – to inna sprawa” – oznajmiła telewizja, komentując konferencję naszego dyplomaty.

Ponadto porównała starcia z policją w Warszawie przy Święto Niepodległości z rozdzieleniem przez białoruską milicję demonstracji opozycji po Mińsku w wieczór na wyborach prezydenckich 19 grudnia zeszłego roku kalendarzowego.

Zdaniem tv, wydarzenia po Mińsku, zakończone procesami byłych opozycyjnych kandydatów i wyrokami skazującymi, były analogiczne az do zamieszek na warszawskim rynku, a polskie władze krytykując Białoruś zbyt stłumienie protestów powyborczych stosują „podwójne standardy”.

Z Mińska Anna Wróbel (PAP)

awl/ mc/ ura/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy