Co najmniej 100 zatrzymanych przy Mińsku w trakcie akcji protestu

Author:
27 lipca, 2020
Category: odmienne

Przynajmniej 100 uczestników milczącego protestu zostało zatrzymanych przez białoruską milicję po niedzielę w placu przy dworcu kolejowym w Mińsku – poinformowało centrum norm człowieka Wiasna.

Kontroli zaczęły się tuż przed godz. 19 czasu lokalnego (godz. 18 czasu polskiego). Na placu, gdzie w kazdej sytuacji jest mnóstwo przechodniów, jednostki stali w grupkach, bez żadnych okrzyków ani gestów. Młodzi mężczyźni ubrani wedlug cywilnemu, przypuszczalnie milicjanci, zaprowadzili pierwszych kilkanascie osób sluzace do zaparkowanych tuz przy placu samochodów bez numerów.

Później kontroli stały się brutalne: na oczach mnogich dziennikarzy milicjanci wbiegali między ludzi, chwytali wybrane jednostki za ręce i nogi i w okamgnieniu wynosili halasuje do pojazdów. W tego typu sposób zatrzymali co najmniej 2-ie młode panny; słychać było ich wolanie. W atmosferze czuć było gaz pieprzowy.

„Przyszłam celowo na tę akcję. Władze powinny wiedzieć o niedociągnięciach w swojej roboty. W kraju zupełnie nie są przestrzegane uprawnienia człowieka” – powiedziała dziennikarzom starsza dziewczyna, która przyszła na plac.

Potem zatrzymania przeniosły się na drugą stronę ruchliwej jezdni przed dworcem. Milicjanci przegonili nawet parę, która szła z wózkiem dziecięcym. „Zaczęli mi pchać, nie patrząc na to, że posiadam małe milusinski. Plują na tek krok, mają tępe spojrzenia, wszystko im 1. A nasi ludzie milczą. Ile może to trwać? Po prostu nie zaakceptowac mam słów! ” a mianowicie powiedziała PAP kobieta.

Z mikrobusów wyjawszy numerów wysiadali mężczyźni po sportowych strojach, którzy ustawiali się w miejscu publicznym w kordony, rozdzielając osób na mniejsze grupy. Raz na jakis czas wśród ludzi wybuchały owacja i gwizdy. Kierowcy samochodów stojących dzieki światłach naciskali na klaksony.

Przechodnie wyrażali wzburzenie zachowaniem milicjantów. „Niemcy tak nie robili w trakcie wojny” – mówiła starsza kobieta. Inna, wskazując w stojących w łańcuchu tajniaków, dziwiła się: „Ilu pierwotnego jest! a mianowicie wszyscy są przebrani”.

Młody mężczyzna, który robił zdjęcia, został spryskany gazem pieprzowym w przejściu podziemnym. Obecny na miejscu pułkownik Ihar Jausiejeu z mińskiej milicji krzyczał na niego: „Robisz panikę, idź stąd! „. Az do filmujących zajście dziennikarzy wołał: „Wam wylacznie obrazek wydaje sie byc potrzebny! „

Akcja protestacyjna w Mińsku trwała ponad godzinę. Było to piąte z rzędu zgromadzenie na temat nazwie Rewolucja Poprzez Necie Społeczne. Od momentu kilku tygodni zgromadzenia tego typu, zwoływane na serwisach randkowych, odbywają się w miejscowosciach Białorusi przy środę wieczorem. W niedzielę okazją do niego było święto państwowe – Dzień Niepodległości. Inicjatorzy protestów zapowiadali jeszcze jedną akcję późnym wieczorem, wedlug godz. 23 (godz. 22:00 czasu polskiego).

Podobne akcje odbyły się w niedzielę w pozostalych miastach Białorusi. Według opozycyjnej gazety „Nasza Niwa” przy Mohylewie wzięło udział w proteście około tysiąca osób, w Grodnie, Brześciu jak i równiez Homlu – kilkaset. Tam również dochodziło do zatrzymań.

Z Mińska Anna Wróbel (PAP)

awl/ az/ ap/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy