Czekają nas dwa lata sposród „ujemnymi” lokatami? Źle to wróży gwoli rynku mieszkań

Author:
27 lipca, 2020
Category: system gospodarczy

Prezes NBP niedawno zasugerował, że stopy procentowe w naszym kraju mogą pozostać niezmienione chociazby do początku 2022 r. Taka sytuacja byłaby bardzo pozytywna z punktu widzenia budżetu państwa. Trzeba jednak zdawać samemu sprawę, że opisywany scenariusz oznaczałby również dwa nastepne lata wraz z ujemnym rzeczywistym oprocentowaniem przeciętnej lokaty na rzecz gospodarstw domowych. Profesjonalisci portalu RynekPierwotny. pl wyjaśniają, dlaczego taka sytuacja może mieć o odcieniu ujemnym wpływ w rynek mieszkaniowy.

Przeszly rok był najgorszy dla oszczędzających od czasu 15 lat

Wiadomosci o możliwym „zamrożeniu” stóp procentowych NBP przez dłuższy okres, wzbudzają negatywne emocje wśród oszczędzających. Trudno się temu dziwić, bo przeszly rok był fatalny na rzecz takich osób. Dowód stanowią informacje z poniższej tabeli. Wskazują ów lampy, że przy 2019 r. przeciętne oprocentowanie trwającej lokaty dla domach wynosiło zaledwie 1, czterech proc.

Ceny mieszkań w Polsce rosną. Lata wyrzeczeń i średnia pensja to za mało

Był to rezultat jeszcze sport niż średnia stawka oprocentowanie notowana w latach 2016 – 2018 (1, 5-1, 6 proc. ). Wg ekspertów wortalu RynekPierwotny. pl spadek oprocentowanie przeciętnej inwestycji w połączeniu ze rozwojem inflacji sprawił, że po 2019 r. typowy przechowanie po odliczeniu podatku Belki miał ujemną rentowność na poziomie (-1, 2 proc. ) rocznie. To najgorszy rezultat w całym okresie, gwoli którego są dostępne najlepsze dane, innymi slowy od 2005 roku. Porównywalna zyskowność przeciętnej lokaty we wcześniejszych czasach była następująca:

2005 r. – (+1, 0 proc. )
2006 r. – (+1, 3 proc. )
2007 r. – (0, 0 proc. )
2008 r. – (-0, 6 proc. )
2009 r. – (+0, 9 proc. )
2010 r. – (+0, 9 proc. )
2011 r. – (-0, 9 proc. )
2012 r. – (0, 0 proc. )
2013 r. – (+2, 0 proc. )
2014 r. – (+2, 0 proc. )
2015 r. – (+2, 5 proc. )
2016 r. – (+1, 9 proc. )
2017 r. – (-0, 8 proc. )
2018 r. – (-0, 3 proc. )

Obejrzyj: Kredyt mieszkaniowy. Tyle może dostać familia zarabiająca 2 średnie krajowe

Jeszcze gorszy „lokatowy” scenariusz dzieki 2020 r. wydaje się całkiem możliwy. Takie prognozy uwzględniają male prawdopodobieństwo wzrostu oprocentowania lokat i oczekiwaną tegoroczną inflację (2, jedenastu proc. ), która dzierzy być wyższa niż przy 2019 r. (2, 3 proc. ). Według przewidywań Narodowego Banku Polskiego, oficjalna inflacja sposród 2021 r. ma spaść do dwa, 6 proc. Podane prognozy inflacyjne przy obecnym szczeblu średniego oprocentowania lokat oznaczałyby jeszcze większe przeciętne straty dla oszczędzających niż po 2019 r. (odpowiednio: -1, 7 proc. oraz -1, 5 proc. ).

Rynek „M” może coraz bardziej opierać się na spekulacji

Kiepska oferta lokat bankowych dzieje się cos znacznie wiecej anizeli tylko czynnikiem zniechęcającym do oszczędzania przez kolejne dwa czasy. Warto również zdawać sobie sprawę, że taka sytuacja będzie niepewna dla krajowego rynku nieruchomości. Może pani dodatkowo pogłębić zjawisko, które jest wyrazne na poniższym wykresie. Wykres przygotowany poprzez NBP pokazuje szacunkowe składniki popytu na nowe mieszkania z siedmiu największych naszych rynków. Odcien fioletowy dzieki wykresie obrazuje zmiany „zwykłego” popytu gotówkowego (zakup „M” na własne potrzeby).

Ceny nieruchomości w górę. Jest drogo, będzie drożej, gdy do akcji wkroczą inwestorzy

Barwa pomarańczowa obrazuje jakkolwiek szybki rozwój znaczenia popytu, który generują inwestorzy. Szacunki NBP sugerują, że przy połowie 2019 r. wspólnicy odpowiadali zbyt około czterdziesci proc. sprzedaży nowych mieszkań z siedmiu największych rynków. Cztery okres wcześniej, porównywalny udział rynkowy inwestorów był około dwa razy mniejszy.

Funkcjonuje dość duże prawdopodobieństwo, że w najbliższych kwartałach inwestorzy dodatkowo zwiększą swoje przeslanie na rynku mieszkań. Za takim scenariuszem przemawia m. in. zaostrzenie strategii kredytowej banków połączone wraz z spadkiem rytmu realnego postepu płac. Wciaz większa zależność rynku mieszkaniowego od popytu inwestycyjnego może zagrozić swoim stabilności.

Pisarz: Andrzej Prajsnar, ekspert wortalu RynekPierwotny. pl

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy