Ant Financial, największy fundusz inwestycyjny świata

Ant Financial to cząstka chińskiego koncernu Alibaba odpowiedzialna za finansowe inwestycje. Uchodzi za najcenniejszy startup świata, choć formalnie traktuje się go jako część cesarstwa Jacka Ma notowanego dzięki giełdzie od 2014 roku kalendarzowego. Wartość firmy z mrówką w logo wynosi jak najmniej 150 mld dolarów, z jej usług korzysta 588 mln Chińczyków. Innymi słowy, lekko licząc, ponad jedna trzecia populacji kraju liczącego 1, 4 mld mieszkańcówrezydentów.

Chińska gospodarka przechodzi zadyszkę, premier zapowiada najniższy od blisko trzech dekad wzrost PKB. Ten dzięki dodatek opisany jest procentowym przedziałem a nie poszczególną wartością, żeby rząd miał możliwość lepiej trafić w nadchodzące spowolnienie. Partia ostrzega także przed "szarymi nosorożcami", problemami obecnymi, ale pomijanymi po gospodarczych rachunkach oraz "czarnymi łabędziami", zagrożeniami niespodziewanymi, które lubią atakować rynki wraz z ukrycia. W Chinach jakimś nosorożcem jest na pewno rynek bankowy, który pozostaje nie dość transparentny i na temat którego problemach mówi się od lat.

Kryzys nam nie straszny

Pekin cieszy się tym, że recesja, który w 2008 roku kalendarzowego rozłożył na łopatki światowe finanse, nie zmienił na krajowym rynku prawie nic. Istnieją na ten sprawa skrajnie różne teorie, wedle niektórych z nich wówczas właśnie nieobecność zachodnich rozwikłań na rynku bankowym w Chinach doprowadziła pośrednio do odwiedzenia zalewu rynków taniejącym pieniądzem powodując ostatecznie krach w amerykańskich kredytach mieszkaniowych wariantu subprime.

Podczas marcowej wizyty prezydenta Chin, Xi Jinpinga we Włoszech, Monako i Francji media porównywały tempo rozwoju Chin na tle reszty świata według 2008 roku. Przez dekadę od rozpoczęcia kryzysu finansowego 2008 roku PKB Państwa Środka zwiększył się na temat 139 proc., Indie podwoiły go blisko dwukrotnie (96 proc. ), Stany Zjednoczone o 34 proc., a gospodarka Ue zmniejszyła się o 2 proc.

Choć w 2018 roku obchodzono czterdziestą rocznicę wprowadzenia w Chinach reform gospodarczych (tzw. gaige kaifang w 1978 roku), bankowość po chińsku odstaje od owego, co dawno działa w Zachodzie.

Foto: ICHPL Imaginechina / East Wiadomość Usługi płatności za pomocą ustrojstw mobilnych w Chinach wojują o klientów z prowincji, ponieważ to właśnie spośród tej grupy setek milionów Chińczyków można uwolnić pomocniczy potencjał do zarabiania gotówki

Po zawirowaniach z finiszu 2008 roku Chiny zabrały się za porządkowanie swojego systemu finansów. W 2009 roku chiński rząd nosił się z zamiarem dostosowania sytuacji prawnej na błyskawicznie rosnącym rynku e-płatności. Chciano ograniczyć rolę firm spośród zagranicznym kapitałem, a zgodnie z ówczesnym rozkładem akcji Alibaba należała w czterdzieści proc. do amerykańskiego Yahoo i 30 proc. do japońskiego Softbanku. Pomimo chińskiego założyciela, charyzmatycznego Jacka Dzierży, w obliczu prawa stawała się, a wraz wraz z nią także Alipay - platforma do obsługi płatności mobilnych działająca od 2004 roku - spółką zagraniczną. Pomimo sporego praktyki i ugruntowanej pozycji w rynku Alipay, w podobny sposób do niej konkurenci, działała w kredowej strefie i nowe regulacje mogły nie być na rzecz niej korzystne. To oczywiście Jack Ma zdecydował na temat przepisaniu praw własności do odwiedzenia Alipay na siebie (80 proc. udziałów) i konkretnego ze współzałożycieli Alibaby (dalsze 20 proc. ). Transakcję przeprowadzono w sekrecie, wówczas gdy w 2011 roku dowiedziały się o niej chińskie media oraz zagraniczni współwłaściciele, zaczęto mówić o "incydencie Alipay" (tzw. Zhifubao shijian, zhifubao to chińska kategoria Alipay).

Do obecnie uważa się, że Jack Ma cieszący się ogromną sympatią wśród biznesmenów jak i również internautów, niedostatecznie dobrze wyjaśnił motywy swojej ówczesnej decyzji o przejęciu Alipay pod spodem swoje skrzydła. Być może chciał tym samym ochronić najcenniejszą część swojego cesarstwa przed rządem lub także wykorzystać nieznajomość chińskiego sektorze przez Yahoo, by dysponować na Amerykanów argument podczas dalszych negocjacji odnośnie podziału głosów w całej Alibabie.

Alibaba, skarby jak i również mrówka

Ant Financial powstał dopiero w październiku 2014 roku. Wcześniej w ramach Alibaby, w tym samym czasie z wydzielonym Alipay, utworzono kolejny klejnot imperium Jacka Ma, fundusz Yuebao (dosł. pozostawione skarby). Oferował dzięki chińskim rynku nieznaną przedtem jakość. Można było inwestować od jednego juana, wszystko działo się internetowego, konkurencja praktycznie nie istniała, a to że bank obsługiwał klientów on-line stało się ogromną ulgą dla wszelkich - wizyta w tradycyjnym oddziale chińskiego banku potrafi ciągnąć się godzinami jak i również być biurokratyczną udręką coś więcej niż dla obcokrajowców. Yuebao od czasu początku istnienia w 2013 roku stało się rzeczywistą fintechową innowacją. Podczas pierwszego miesiąca od otwarcia trzynaście czerwca 2013 roku kasa obsługiwał środki o ceny 1, 6 mld dolarów, a do lutego 2014 roku korzystało z niego 81 mln osób, większą ilość wiadomości niż grało wówczas dzięki chińskich giełdach. Przez lata Yuebao dawało zarobić przeciętnie o dwa procent większą ilość niż tradycyjna lokata bankowa. Z początku oprocentowanie lokat dochodziło nawet do sześć proc. Fundusz o nazwie Tianhong, obsługujący jego czynność, w marcu 2018 roku kalendarzowego dysponował 260 mld dolarów i był największym graczem tego typu na świecie. Pasował za jedną piątą chińskiego rynku, an inwestorzy zarobili od jego debiutu 21 proc.

Foto: Qin Qing Xinhua / eyevine / East Wiadomość Płatności za pośrednictwem Alipay dzieją się dzięki korzystaniu spośród kodów dwuwymiarowych QR

Rząd zabiera się za regulowanie rynku i pojawiają się kłopoty

Wciąż brak jednoznacznych kontroli na rynku e-płatności. Niespodziewana panika wśród użytkowników Yuebao ma możliwość pociągnąć za sobą standardowe banki i wizerunkowo zaszkodzić partii. Od 2016 r. zaczęto wprowadzać ograniczenia gwoli ludzi trzymających pieniądze w Alibabie. Najpierw środki ograniczono do równowartości 38 tys. dolarów, następnie po paru miesiącach do 15 tys., by ostatecznie w grudniu 2017 roku pozwolić na dzienne wpłaty w wysokości tylko trzech tysięcy dolarów w osobę. System Yuebao dzierży także limity rachunków tworzonych każdego dnia. Koncern stara się obchodzić rządowe regulacje i na potrzeby klientów zapoczątkowuje nowe fundusze gotowe przyjmować niekończące się nowe wpłaty, gdy dzienne limity Tianhong się kończą. W maju 2018 roku uruchomiono 2 takie nowe wehikuły pod inwestycje.

Według danych spośród końca 2018 roku do Yuebao należy 588 mln osób, a w przeciągu poprzednich 12 miesięcy dołączyło 114 mln nowych. Fundusz dysponował łącznie środkami na temat wartości 168, 26 mld dolarów. Dochodzi zatem do paradoksalnej sytuacji, bowiem zdaniem firmy liczba klientów wzrosła rok do roku kalendarzowego o 24 proc., podczas gdy środki w naszym samym czasie zmniejszyły się o 28 proc. Statystyczny użytkownik dysponuje ok. dwoma tysiącami juanów na koncie osobistym Yuebao, podczas gdy jeszcze pod koniec 2017 r. miał na rachunku w porządku. 3, 3 tys. Wzrasta liczba klientów z biedniejszych regionów Chin, którzy swe pieniądze przelewają do wirtualnego portfela. Obecnie ich liczbę szacuje się na przeszło 100 mln.

Największym kapitałem w historii Yuebao zarządzało w marcu 2018 roku, mając wówczas do dyspozycji ponad 250 mld dolarów. Fundusz rozkłada nakłady na mniejsze wehikuły inwestycyjne, celem jest dywersyfikacja zaryzykowania nie tylko rynkowego, ale przede wszystkich ochrona zasobów przed nowymi regulacjami, które Pekin z pewnością wprowadzi.

Bank centralny Szwajcarii utrzymał mieszaniny procentowe bez zmian Pieniądze