Jakimczyk: Sprawiedliwość czeka za granicą

Author:
27 lipca, 2020
Category: system gospodarczy

Kto w naszym kraju pamięta jeszcze na temat zakończonej międzynarodowym skandalem prywatyzacji Polskich Miarki Lotniczych LOT? W listopadzie ubiegłego r. minęło siedmiu lat od czasu podpisania przez ówczesnego ministra skarbu Emila Wąsacza umowy prywatyzacyjnej sposród firmą SAir Group, właścicielem szwajcarskiego przewoźnika Swissair.

O nabycie akcji LOT-u ze Szwajcarami rywalizowały wcześniej British Airways i niemiecka Lufthansa.

ęłęóZa wyborem propozycje szwajcarskiej – jak przekonywali wówczas urzędnicy Ministerstwa Skarbu i katalogów doradcy – przemawiać miała najwyższa deklarowana kwota, a także to, że SAir zapowiadał rozwój najważniejszych na rzecz LOT-u połączeń transatlantyckich. Dzieki plan dalszy zeszła kwestia włączenia LOT-u do poszczególnego ze światowych sojuszy przewoźników powietrznych, chociaż w dobie coraz większej globalizacji gospodarki innymi slowy „być albo nie być” dla miarki lotniczych. Lecz gdyby to zagadnienie było poważniej zabierane pod uwagę, Szwajcarzy wraz z swym sojuszem Qualiflyer, sluzace do którego poza samym Swissair i belgijską Sabeną nie należała żadna poważniejsza profil, nie mieliby szans przy starciu sposród British Airways (sojusz Oneworld) i Niemcami (Star Alliance). Były – o czym nie ulega watpliwosci dzisiaj – osoby, które postanowiły dodatkowo nie dopuścić.

Wrzawa wywołana pod koniec 2001 r. bankructwem SAir Group i wypłynięciem na światło dzienne przestępczych praktyk menedżerów szwajcarskiej przedsiebiorstw nie odbiła się większym echem w Polsce. Wieloletni prezes LOT-u Jan Litwiński podał się sluzace do dymisji przed chwila w czerwcu 2003 r., gdy szwajcarskie media ujawniły raport przedsiebiorstwa Ernst & Young, wraz z którego wynikało, że dyrektor generalny naszego narodowego przewoźnika jeszcze przed podpisaniem dokumenty urzedowe prywatyzacyjnej porozumiał się ze Szwajcarami w sprawie swego nadzwyczajnego wynagrodzenia od inwestora.

W tym samym czasie Litwiński służył ministrowi skarbu niezależną rzekomo radą i informacjami odnosnie tematu uczestników przetargu na akcje LOT-u. Od momentu tamtej pory sprawa jednak ucichła. Jedynym do niej przypomnieniem jest obecność w radzie nadzorczej PLL LOT przedstawiciela syndyka masy upadłościowej SAir Group.

Odpowiedzialności karnej nie poniósł żaden z winnych dokonanego w złej wierze wyboru inwestora. Nawet lepiej, były prezes LOT-u przez pewien stał nawet na prowadzeniu zarządu glównego polskiego niedrogiego przewoźnika a mianowicie Air Polonia. Zupełnie jakoby w naszym biznesie nie zaakceptowac obowiązywały standardy rzetelności kupieckiej i uczciwości. Litwiński i jego wspólnicy w przestępczej działalności zostaną jednak pociągnięci do odpowiedzialności karnej w Szwajcarii, gdzie tamtejsza prokuratura zarzuciła im szereg poważnych przestępstw.

Gwoli polskiej refleksji publicznej wazne jest glównie, czy podczas procesu mającego się rozpocząć w bliskiej przyszłości, wyjdzie na jaw udział pozostalych osób z naszego kraju przy skandalu związanym z prywatyzacją LOT-u. Na temat, że nie zaakceptowac można tego wykluczyć, mogą świadczyć wcześniejsze związki tematyczne doradcy prywatyzacyjnego ministra skarbu z… zarządem LOT-u. Wyjaśnienie prawdy zależeć będzie po dużej mierze od oskarżenia przez Szwajcarów o działanie na szkodę spółki jak i równiez poświadczenia nieprawdy w dokumentach Jana Litwińskiego.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy