Koniec roku sprzyja dolarowi

27 lipca, 2020
Category: waluty

*W mijającym tygodniu zatrzymana została energiczna korekta wzrostowa kursów USD/PLN oraz EUR/PLN. Skutecznymi przeszkodami okazały się poziomy 2, 52 a takze 3, 6280, mimo kilkukrotnych prób ich przebicia. *

Notowania złotego pozostawały pod mocnym wpływem rynków zagranicznych. Konsolidacja kursu pary EUR/USD w okolicach silnego wsparcia jednej, 4350 przyniosła spadek zmienności wartości polskiej waluty. Przy ostatnich dobach kurs USD/PLN pozostawał w toku 2, 50-2, 5250, natomiast EUR/PLN – 3, 6050-3, 6280. Do końca roku kalendarzowego sytuacja na rynku złotego pewnie nie ulegnie już większej zmianie.

W ostatnich dniach odbyło się posiedzenie Wskazówki Polityki Pieniężnej, na którym, zgodnie z wymaganiami, zadecydowano o pozostawieniu stóp procentowych wyjawszy zmian. Jednak prawdopodobnie już kolejny miesiąc przyniesie podwyżkę kosztu pieniądza w Polsce. Zbytnio interwencją taką przemawiają napływające w ostatnim czasie sposród naszego kraju informacje makroekonomiczne.

Wprawdzie dane umieszczone w mijającym tygodniu m. in. odnosnie dynamiki produkowaniu przemysłowej, sprzedaży detalicznej, czy też cen produkcji wytworzonej przemysłu (PPI), dotyczące listopada, osiągnęły nieco niższe wartości od wskazań październikowych, jednakze w dalszym ciągu świadczą o utrzymującej się dzieki wysokim szczeblu w naszym kraju przemocy inflacyjnej.

Zagrożenie dla rodzimej gospodarki wraz z strony nazbyt dużego postepu cen wciąż podkreślają reprezentanci Rady Polityki Pieniężnej. Marian Noga stwierdził, że w początku 2008 roku inflacja w naszym kraju może osiągnąć stopien 4% lub nawet go przekroczyć. Naprawde wysoka dynamika będzie wymagać, zdaniem członka Rady, kolejnych interwencji pod postacia podwyżki stóp procentowych.

Najbliższej oczekuje on już przy styczniu, kolejnych w styczniu i pozostalej połowie przyszłego roku. Jeśli faktycznie staną się ów lampy faktem, po przyszłym r. nie będzie można liczyć na silniejsze osłabienie polskiej waluty. Aczkolwiek jak zwykle los złotego pozostaje po rękach zagranicy. Ewentualne umocnienie amerykańskiego dolara na rynku światowym, które ma szanse nastąpić w drugim kwartale przyszłego roku, sprawić może, że podobnie jak to miało obszar w niedawnych dniach, rodzima waluta poniesie straty na wartości.

Natomiast w pierwszych miesiącach 2008 roku, kiedy możliwe będzie ponowne osłabienie dolara, złoty musi pozostawać silny.

Początek przyszłego tygodnia z uwagi na święta na większości rynków, nie przyniesie raczej dużych zmian przy notowaniach polskiej waluty. Przed chwila od środy, kiedy sluzace do pracy powrócą inwestorzy sposród USA mogą nastąpić większe wahania kursów walutowych, aczkolwiek zmienność kursów USD/PLN a takze EUR/PLN w dalszym ciągu powinna być ograniczona.

Ostatnie dni na rynku światowym przyniosły kilka prób przebicia przez kurs EUR/USD poziomu silnego wsparcia 1-wsza, 4350. Mozliwe jego pokonanie przyniosłoby inny spadek, chociaz do 1-wsza, 4160. Wspomniana bariera okazała się aczkolwiek skuteczna. Za posrednictwem większą część tygodnia szkolenie EUR/USD konsolidował się przy jej pobliżu. Przed tenze czas w dziedzinie nie pojawił się jasny sygnał, który mógłby zadecydować o dalszym umocnieniu dolara. Natomiast niektóre z doniesień fundamentalnych przemawiały za jego ponownym osłabieniem. Były to m. in. dane sposród amerykańskiego branzy nieruchomości.

Az do publicznej wiadomości podano, iż w listopadzie, w porównaniu do poprzedniego miesiąca, zauwazano kolejny spadek liczby rozpoczętych inwestycji budowlanych. Podobnie sprawa się miała z liczbą wydanych pozwoleń na budowę.

Obniżeniu uległy również indeksy przedstawiane za posrednictwem odziały FED z Filadelfii i Nowego Jorku oceniające perspektywy na rzecz biznesu, jak również mierzące kondycję gospodarczą w danych regionach NA JUKATAN. Niższy od oczekiwań pulap odnotował również przygotowywany za posrednictwem Conference Board indeks wyprzedzający koniunkturę, który obrazuje forma gospodarki AMERYCE za 3-6 miesięcy. Na pogłębiające się kłopoty amerykańskiej gospodarki wskazał kolejny raz były szef FED Alana Greenspan. Stwierdził on, że pojawiają się pierwsze oznaki stagflacji po Stanach Zjednoczonych.

Fakt, iż przytoczone wyżej wiadomosci nie wpłynęły na ponowne osłabienie dolara, świadczy na temat jego obecnie dużym potencjale do umocnienia się.

Aby nie dopuścić do dalszego pogorszenia sytuacji w galezi finansowym banki centralne podejmowały w minionych dniach nastepne interwencje. W celu zapobiegnięcia dalszemu wzrostowi kosztów kredytów, ECB wpompował dzieki rynek międzybankowy 500 mld USD. Amerykański FED z kolei 17 grudnia przeprowadził pierwszą aukcję pożyczek krótkoterminowych w kwotę dwadziescia mld USD. Zabiegi owe mogą okazać się efektywne, gdyż zaraz po katalogów dokonaniu na rynku międzybankowym obserwowaliśmy spadek oprocentowania.

W niedawnych dniach poznaliśmy decyzję Agencji bankowej Japonii co do wysokości stóp procentowych. Zostały one zostawione bez zmian. Dość pesymistyczny wydźwięk dla perspektyw japońskiej gospodarki miał raport przedstawiony przez czlonków BoJ. Dokonano w nim sprawdzenia prognoz wzrostu PKB wreszcie tamtejszego r. fiskalnego tj. na 31 marca 2009 roku. Według najnowszych szacunków wyniesie pan 1, trzech proc., wcześniej oczekiwano, iż osiągnie pulap 2, 1 proc. Na skutek tych doniesień na rynku pojawiły się pogłoski na temat możliwej w bliskiej przyszłości obniżki stóp procentowych w Kraju Kwitnącej Wiśni. Spekulacje te przyczyniły się na koniec mijającego tygodnia do osłabienia japońskiej waluty. Jen tracił również na wartości wraz z względu w spadek awersji do ryzyka, który zachęcał inwestorów do zawierania sprawie opartych na temat carry trade.

W najbliższych dniach, wraz z względu na absencję duzej liczby inwestorów, rynek walutowy będzie charakteryzował się o wiele mniejszą płynnością. Zjawisko ten może ułatwić spekulacyjne próby wpływania na kursy walut. Aczkolwiek bardziej realny wydaje się spadek zmienności i ciag dalszy konsolidacji w dziedzinie. Więcej dziać się może dopiero na koniec tygodnia, kiedy to sposród amerykańskiego sektora nieruchomości nadejdzie kolejna dawka danych, teraz na temat sprzedaży domów w dziedzinie pierwotnym.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy