Auta elektryczne w Polsce. Zaangażowanie firm

Elektromobilność to jeden z coraz częściej używanych przy Polsce terminów. Zarówno przez polityków na konferencjach, jak na przykład i przez dziennikarzy. Przy tej sprawie dzieje się coraz więcej, a polskie firmy, szczególnie energetyczne, przeznaczają więcej pieniędzy na postęp tego sektora.

Plan progresu elektromobilności ma być kołem zamachowym polskiej gospodarki i polskiej reindustrializacji - mówił w lipcu 2016 r. Mateusz Morawiecki. Wielu graczy wskazywało, że fantazja dzisiejszego premiera o milionie samochodów elektrycznych na rodzimych drogach do 2025 r. to mrzonka. Tymczasem po polskiej elektromobilności dzieje się dużo.

Orlen określa nowe punkty ładowania

Orlen w ostatnich dniach poinformował, że chce rozszerzyć program konstrukcji punktów ładowania samochodów elektrycznych. Koncern wyznaczył 150 świeżych miejsc, w których są instalowane ładowarki. Do ukończenia 2019 roku, zostanie uruchomionych około 50 szybkich punktów ładowania.

– Elektromobilność postrzegamy jako istotną szansę rozwojową dla naszego koncernu. Jesteśmy bowiem znaczącym wytwórcą energii, posiadamy również współczesny segment petrochemiczny, którego wyroby będą niezbędne w branży auto moto opartej na paliwach wymiennych. Do tego dochodzą sprawy regulacyjne. Przykładem jest cena emisyjna pomyślana jako pomoc dla elektromobilności, którą traktujemy jako naszą inwestycję po rozwój rynku paliw zastępczych. Jest to bodziec do odwiedzenia mocniejszego inwestowania w tenże segment rynku, co w przyszłości przyniesie nam uchwytne korzyści biznesowe i między innymi dzięki temu nie przeniesiemy kosztów opłaty emisyjnej na klientów – powiedział Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN Orlen.

Orlen zastrzegł, że w relacji z nowymi inwestycjami, wydatki nie będą przerzucane w klientów. Prezes Orlenu podkreślał, że firma chce pochwycić w sektorze paliw zastępczych mocną pozycję już od czasu samego początku. W obrębie realizowanego projektu do 2019 roku, kierowcy samochodów elektrycznych będą mogli przejechania kompletnej Polski głównym szlakami komunikacyjnymi. Szybkie stacje ładowania o mocy 50 i 100 kW zostaną przeprowadzone przez firmy wyłonione po finalizowanym obecnie przetargu.

W marcu 2016 r. Orlen otworzył swoją 1-wszą stacje tankowania wodorem. Sprawił to w Niemczech. Orlen chce bowiem rozkręcać ładowanie aut wodorem równocześnie do ładowania ich prądem.

Tauron razem z ING

Tauron i ING Pula Śląski chcą stworzyć infrastrukturę dla samochodów elektrycznych, natomiast także wspólnie rozwijać carsharing.

- Będziemy po Katowicach rozbudowywać sieć filtrów ładowania, wspólnie lub osobiście, oraz myślimy nad modelem carsharingu, który pozwoli posiadać perspektywę na rentowność - zapowiedział wiceprezes spółki Tauron Jarosław Broda podczas ceremonii podpisania listu intencyjnego po Katowicach.

Właśnie po stolicy Górnego Śląska ma ruszyć projekt pilotażowy. Posiada on również za zagadnienie sprawdzenie opłacalności samego planu.

Lotos będzie dostarczał wodór

Za paliwa alternatywne zabrał się również gdański Lotos. Spółka podpisała nawet list intencyjny z władzami Gdyni na dostawy wodoru do odwiedzenia autobusów. Gdynia chce albowiem stworzyć park autobusów zasilanych wodorem. Nie wiadomo aczkolwiek, kiedy wyjedzie na ulicę pierwszy autobus.

ElectroMobility Poland - czyli pewien głos branży energetycznej

Najwięksi giganci energetyczni w Polsce, czyli: Energa, PGE, ENEA i Tauron w październiku 2016 roku powołały do istnienia spółkę ElectroMobility Poland. Spółka miała za zadanie zaryzykować na nogi elektromobilność przy Polsce. Miała opracować również pierwszy, polski samochód elektryczny. Jak podano w kwietniu bieżącego roku, pierwszy funkcjonalny prototyp ma zostać zaprezentowany w lutym 2019 r. Co ciekawe, za swoim opracowanie ma odpowiadać Team Lotos. Auto będzie miało wymienny akumulator. Specjalnie dzięki potrzeby jego budowy ma powstać nowa fabryka. Nie zaakceptować zdradzono jednak rozważanych zlokalizowania.

ARR: produkcja drobiu w Polsce będzie nadal rosła