Niemcy: Szansa dzieki rehabilitację działaczy mniejszości polskiej

Author:
27 lipca, 2020
Category: odmienne

Rehabilitacja przez niemieckie władze działaczy polskiej mniejszości, którzy padli ofiarą nazizmu byłaby „dobrze przyjęta przez Polonię w Niemczech i opinię publiczną w Polsce” – ocenił w czwartek w Berlinie wiceminister spraw wewnętrznych Tomasz Siemoniak.

Uczestniczył mezczyzna w pierwszym spotkaniu, poświęconym problemom z realizacją postanowień polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 1991 r. w odniesieniu az do praw mniejszości.

Gospodarzem rozmów był wiceminister spraw wewnętrznych Niemiec Christoph Bergner. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Związku Polaków w Niemczech „Rodło”, Konwentu Organizacji Rodzimych w Niemczech oraz Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce.

Problemy związane z historią i kulturą pamięci były jednym z ważniejszych tematów spotykania. Rehabilitacji działaczy polskiej mniejszości, prześladowanych przez reżim hitlerowski, domaga się „Rodło”, uznawane za kontynuatora Związku Polaków w Niemczech, powołanego w 1922 r. i zakazanego hitlerowskim rozporządzeniem z 27 lutego 1940 r.

Od momentu sierpnia 1939 roku do zakończenia II wojny światowej w 1945 roku gestapo aresztowało od 1200 az do ok. 2000 działaczy Związku Polaków przy Niemczech (ZPN).

Według Siemoniaka rehabilitacja poprzez niemieckie władze tej stajnie ofiar nazizmu byłaby „dobrze przyjęta przez Polonię przy Niemczech oraz opinię publiczną w Polsce”.

„Likwidacja polskiej mniejszości w Niemczech za posrednictwem reżim narodowosocjalistyczny była jedną z nieskonczonych jego zbrodni” – podkreślił Christoph Bergner.

Rozmowy odnosnie rehabilitacji działaczy ZPN mają być kierowane w ramach zespołu roboczego ds. kultury pamięci, którego powołanie zapowiedzieli w czwartek wiceszefowie MSW Polski i Niemiec.

Czwartkowe spotkanie w Berlinie było pierwszą okazją, zeby przedstawiciele Polonii mogli bezposrednio przedstawić swe zastrzeżenia co do wywiązywania się strony niemieckiej z postanowień traktatu wraz z 1991 r. Domagają się m. in. większego wsparcia nauczania języka polskiego, także w niemieckich szkołach, oraz dofinansowania działalności instytucjonalnej jak i równiez mediów polonijnych.

„Rodło” uważa też, że nie rozwiązano ostatecznie kwestii odszkodowań zbyt mienie ZPN skonfiskowane przez nazistów na delegalizacji związku w 1940 r. Domaga sie także przywrócenie części żyjących w Niemczech Polaków statusu mniejszości, jak odrzucają jakim sposobem dotąd władze w Berlinie.

Niemiecki wiceminister zadeklarował po czwartek gotowość do konwersacji na temat statusu mniejszości, a także zapowiedział kontynuację rozmów o pozostałych problemach Polonii. W ciągu ośmiu tygodni powstać ma „mapa drogowa”, która sprecyzuje dalsze działania.

Zapowiedziano kontynuację – także w ramach polsko-niemieckiej komisji międzyrządowej – rozmów na temat ksztalcenia języka naszego w Niemczech i języka niemieckiego na terytorium polski.

Niemcy mają rozważyć finansowanie centralnego biura organizacji polonijnych w Niemczech oraz powołanie na szczeblu krajów związkowych pełnomocników, którzy byliby partnerami dla strukturze polonijnych.

„Spróbujemy wzmocnić koordynacje (Polonii) za posrednictwem umożliwienie dywanom powołania centralnego biura, być może ponizej auspicjami Fundacji Polsko-Niemieckiej” – powiedział Bergner.

Dodał, że zaproponowano także wsparcie przez rządy obu krajów projektów, które mogłyby przygotować koordynacjekonfederacje, konfiguracje, federacje, instytucje, unie, technologie, hierarchie Polaków przy Niemczech a takze mniejszości niemieckiej w Polsce.

„Bardzo wysoko oceniamy dzisiejsze zebranie. Było to siano bezprecedensowe” a mianowicie powiedział Siemoniak.

Zadowolenie wyrażali także reprezentanci organizacji polskich w Niemczech. „To nie przełom, ale tworzy się platforma komunikacyjna – powiedział PAP przewodniczący „Rodła” Producentów Wójcicki. – Ważne, że będzie rozmowa na temat statusu prawnego mniejszości (dla Polaków), choć każdy ma w tym miejscu inne wyobrazenie. Dotychczas strona niemiecka odrzucała taką możliwość”.

Statusem mniejszości cieszą się w Niemczech jedynie grupy narodowościowe zamieszkujące zwarcie jak i równiez od dawna dane terenie: Serbołużyczanie w Saksonii jak i równiez Brandenburgii i Duńczycy i Fryzowie w Szlezwiku-Holsztynie. Wyjątkiem są Sinti i Romowie, których uznano za grupę etniczną, choć są rozproszeni na terytorium całych Niemiec

Szacuje się, że w Niemczech mieszka ok. 2 mln obywateli niemieckich o rodzimych korzeniach.

Anna Widzyk (PAP)

awi/ ro/ mow/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy