Posłanka Bublewicz przegrała w sądzie pracy ze swą b. asystentką

Posłanka Bublewicz przegrała w sądzie pracy ze swą b. asystentką
27 lipca, 2020
Category: inne

Sąd w Olsztynie orzekł, że posłanka WEDLUG Beata Bublewicz naruszyła prawo, zwalniając swą asystentkę jak i równiez nakazał jej wypłatę odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu. „Zwolniła mi, bo odmówiłam kupienia za własne pieniądze ciasta dzieki jej służbowe spotkanie” a mianowicie zarzuca b. asystentka. Bublewicz ma apelować.

Olsztyński sąd robocie orzekł, że Bublewicz dzierzy zapłacić swojej byłej asystentce 5, czterech tys. zł odszkodowania (plus odsetki liczone od 25 grudnia ub. roku) „w związku wraz z rozwiązaniem sposród powódką dokumenty urzedowe o pracę bez wypowiedzenia”. Pod rygorem natychmiastowej wykonalności sąd nakazał też wypłacić b. asystentce 1, 12 tys. zł. i obciążył posłankę wydatkami procesu. Osad zapadł dziewiec maja, wydaje sie nieprawomocny.

„Będę się odwoływać, ponieważ sad jest wielce krzywdzący jak i równiez niesprawiedliwy” a mianowicie poinformowała PAP Bublewicz. Posłanka w rozprawie przed sądem pracy nie zaakceptowac uczestniczyła, natomiast jej pełnomocnik wnosił na temat oddalenie powództwa. Gdy w trakcie posiedzenia sąd namawiał strony www do zadzierzgniecia ugody, dzierzy mocy której Bublewicz miałaby zapłacić b. asystentce 4 tys. zł odszkodowania, mecenas Bublewicz, po konsultacji telefonicznej z posłanką, powiedział, że na takie rozwiązanie jego klientka się nie zaakceptowac zgadza.

Posłanka zwolniła jedną ze swoich asystentek (prosi ona o anonimowość) 30 listopada 2012 roku. Kobieta była wówczas na zwolnieniu lekarskim, o jakich kwestiach poinformowała posłankę esemesem. Jakim sposobem wynika z wymiany esemesów między posłanką a asystentką, które znajdują się po aktach sprawy olsztyńskiego sądu pracy, jedenascie minut na tym, kiedy asystentka napisała Bublewicz: „Do 11 grudnia jestem w zwolnieniu lekarskim”, posłanka odpisała: „W sytuacjach związanych z wypowiedzeniem i wydaniem świadectwa pracy proszę się kontaktować z mecenasem” – i podała nazwisko prawnika jak i równiez jego nr telefonu. trzech grudnia asystentka dostała listem poleconym pisemne wypowiedzenie, które zaskarżyła do sądu pracy.

Przesłuchiwana poprzez sąd b. asystentka Bublewicz powiedziała, że otrzymanie owego wypowiedzenia poprzedziła nieprzyjemna rozmowa obu pań.

„Odmówiłam pozwanej założenia pieniędzy na ciasto (… ) na zebranie. Zadzwoniła az do mnie kobieta poseł oburzona, że to ja jestem od ciasta. Ja odpowiedziałam, że winowajca być w ten cel zabezpieczone pieniądze. O pieniądze wykładane do tego momentu przeze mnie zawsze musiałam się upominać. Pani poseł nie dała mi dojść do głosu. Powiedziałam, że nie mam na końcu miesiąca tych pieniędzy” a mianowicie zeznała po sądzie asystentka Bublewicz.

Przy rozmowie z PAP zwolniona asystentka podtrzymała swoje twierdzenie, że straciła pracę, poniewaz odmówiła założenia pieniędzy w zakupy związane z funkcjonowaniem biura poselskiego Bublewicz.

„Wielokrotnie była mowa o tym, że pieniądze publiczne, które poseł dostaje w prowadzenie lokum powinny być w biurze i ja powinnam móc z tych propozycji korzystać, a nie zakładać własne pieniądze. Niestety naprawde nie było i ten układ trwał i od czasu początku był chory” – powiedziała PAP kobieta i dodała, że poseł nie dawała jej też kapitalów na odmienne cele, natomiast o wlasne – założone na potrzeby biura poselskiego pieniądze – musiała upominać się – moja osoba mówiła a mianowicie przez miesiąc – dwa.

„Na potwierdzenie tego posiadam maile, esemesy, wszystko jestem w stanie udowodnić” – zapewniła PAP pani i dodała, że po awanturze wraz z Bublewicz poszła na zwolnienie lekarskie nie dlatego, że chciała uniknąć z nią konfrontacji, ale dlatego, że była chora (miała niedoleczone zapalenie zatok), przez co poseł miała ją nawet wyprosić ze spotykania z wyborcami, gdy asystentka dostała ataku kaszlu.

„Przez kilka tygodni poprzedzających zwolnienie mnie sposród pracy przychodziłam do robocie chora. Miałam zwolnienie, mam nawet wiecej niz jeden przy sobie, wraz z których nie zaakceptowac korzystałam, poniewaz (zwolnienia – PAP) były przez panią poseł nieprzyjemnie widziane” a mianowicie zeznała przy sądzie b. asystentka.

W rozmowie z PAP dziewczyna dodała także, że mimo iż straciła pracę kilkanascie miesięcy temu i wygrała sprawę po sądzie robocie, posłanka WEDLUG nadal nie zaakceptowac wydała do niej prawidłowego świadectwa pracy.

„Przez to w tamtym miejscu, gdzie aplikuję o pracę, moje papiery są odrzucane jako niekompletne, a w urzędzie pracy nie mogę się zarejestrować jako bezrobotna” – skarżyła się kobieta, dodając, że samotnie wychowuje dziecko.

Bublewicz odmówiła PAP odniesienia się do zarzutów sformułowanych za posrednictwem jej b. asystentkę. Nie zaakceptowac odniosła się także az do kwestii wydania b. podwladni świadectwa pracy.

„Mówiąc o sprawach dotyczących jakości pracy mojej byłej pracownicy, mogę narazić ją na utratę zaufania wraz z strony potencjalnego przyszłego szefowi. A dodatkowo – pomimo mojej refleksji na temat jej podejścia az do wykonywanych obowiązków – nie chciałabym dopuścić. Dlatego, nie namówi moja osobe pani do rozmowy na temat +ciastach i innych produktach+” – napisała Bublewicz przy mailu do PAP.

Zwolniona asystenta powiedziała PAP, że wyrok ją satysfakcjonuje jak i równiez utwierdza przy przekonaniu, że „poseł przekroczyła dopuszczalne granice”.

„Ja wykonywałam wszystko, co ona chciała, nawet załatwiałam jej prywatne sprawy, lecz się nie buntowałam, bo wiem, który jest przy Olsztynie ciężki rynek pracy. Zaciskałam zęby. Gdybym wówczas miała pieniądze, to azebym pewnie kupiła to ciasto, ale nie zaakceptowac miałam. Dama poseł potraktowała mnie +z buta+, wydaje sie byc mi przykro. Od kogo mam oczekiwać przestrzegania uprawnienia jak nie od jednostki, która to prawo stanowi? ” a mianowicie powiedziała w rozmowie z PAP b. asystentka Bublewicz.

Bublewicz sprawuje mandat poselski drugą kadencję z rzędu, oba mandaty zdobyła po okręgu olsztyńskim. Jest córką legendarnego polskiego kierowcy rajdowego Mariana Bublewicza i jak poseł zajmuje się często tematyką bezpieczeństwa ruchu drogowego, m. in. jest przewodniczącą parlamentarnego zespołu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. Pracuje też w komisji spraw wewnętrznych i kwestii zagranicznych. (PAP)

jwo/ son/ jbr/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy