Premier chce zmian w konstytucji

27 lipca, 2020
Category: odmienne

Premier Donald Tusk zaproponował w sobotę zmiany w konstytucji, które przekazują rządowi pełną odpowiedzialność za władzę wykonawczą. Premier ofiaruje m. in. zniesienie weta prezydenckiego jak i równiez wyboru prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe. Tusk opowiedział się też za ograniczeniem liczebności posłów jak i równiez senatorów.

Tusk w sobotniej konferencji prasowej zaproponował, żeby zmiany w konstytucji weszły przy życie najpóźniej jesienią przyszłego roku – tak aby kolejnego prezydenta wybierało już Zgromadzenie Narodowe (posłowie i senatorowie).

Szef rządu postuluje też zmianę ordynacji parlamentarnej – senatorzy byliby wybierani przy jednomandatowych okręgach, a po wyborach az do Sejmu obowiązywałaby ordynacja mieszana. Nie wykluczył przeprowadzenia referendum ws. proponowanych zmian.

Tusk przekonywał, że proponuje nie „rewolucję”, jednak korektę ustrojową. Przyznał jednocześnie, że prezydent po odmianie konstytucji miałby „bardzo ograniczone” kompetencje. Tusk zaznaczył, że propozycje zmian w konstytucji przedstawia w charakterze lider NA, a nie jako premier. Ocenił, że to sugestia „przyjazna na rzecz partnerów”.

Kierownik rządu argumentował, że modyfikacje w ustawie zasadniczej ograniczą „temperaturę konfliktu politycznego” tak, aby spory między wyborami nie angażowały ośrodków władzy.

„W naszym ładzie konstytucyjnym zbudowaliśmy sytuację, w której konflikt pomiędzy instytucjami politycznymi – które odpowiadają zbytnio Polskę a mianowicie jest być może konfliktem nieusuwalnym” a mianowicie powiedział premier. Jak dodał, ten konflikt występuje niezależnie od konfiguracji politycznej.

Zapewnił, że nie zaakceptowac proponuje zmian w konstytucji, w interesie własnych ambicji politycznych, a wręcz przeciwnie a mianowicie podkreślił.

„Te zmiany są pożądane z perspektywy polskiej przyczyny stanu, są możliwe, nie zaakceptowac są nazbyt skomplikowane jak i równiez możemy halasuje wspólnie przeprowadzić w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy” – oświadczył premier. Jak ocenił, efektem tychze zmian będzie znaczne obnizenie konfliktów jak i równiez kłótni, które – jego zdaniem – towarzyszyły polskiemu życiu politycznemu.

Premier zapewnił, że zmiana konstytucji jest możliwa. „Wystarczy jedynie zgoda, w miejsce kłótni, wokół kierunku przemian w konstytucji” – podkreślił. Przypomniał, że od uchwalenia konstytucji przy jej aktualnym kształcie minęło 12 lat. „Wydaje się, że to, co definiujemy dzisiaj dość powszechnie w charakterze wady ustrojowe warto już dzisiaj wyleczyć” – powiedział.

Zapewnił, że nie boi się startu w wyborach prezydenckich. „Rezygnujemy z wyborów (prezydenckich), których prawdopodobieństwo naszej wygranej jest większe niż w przypadku innych partii, po to, żeby naprawić ten ustrój” – podkreślił Tusk. „Od kogo oczekiwalibyśmy tego typu ofert, jeśli nie zaakceptowac od kogoś, kto miałby szansę a mianowicie a wszystko na to okresla miałbym szansę – wygrać wybory przy wyborach powszechnych, więc dysponuje także trochę więcej uprawnienia i obowiązku, by tę sprawę tak przedstawić” – dodał.

Nie odpowiedział bez cienia watpliwosci na watpliwosc, czy wystartuje w typach prezydenckich. „Od tego, badz Tusk będzie prezydentem badz nie stukrotnie ważniejsze jest to, czy będziemy zdolni do przeprowadzenia przemian w konstytucji” – mówił.

Przekonywał, że z punktu widzenia interesów Polski „pierwszorzędne znaczenie posiada to, które to będą wytyczne ustrojowe gwoli dobrego rządu, a drugorzędne znaczenie dzierzy to, kto, kiedy będzie kandydował”.

Premier zapowiedział, że PO zadeklaruje taką zmianę konstytucji, by pełną odpowiedzialność za władzę wykonawczą ponosił „gabinet, wspierany przez większość parlamentarną”. Ocenił, że nasz kraj demokracja jest już tak dojrzałą, że nie musimy obawiać się koncentracji władzy wykonawczej w jednym miejscu.

„Rozstrzygnijmy w czyich rękach jest władza wykonawcza, nadal zanim znamy wyniki wyborów” – apelował Tusk.

Premier ocenił, że według ofert PO prezydent nie winien być wyposażony w instytucję weta, bo – jego zdaniem – nie zaakceptowac służy ona dobrze procesowi sprawowania władzy. Prezydent zachowywałby – zgodnie z propozycją premiera – uprawnienie do zarzadzania ustaw sluzace do Trybunału Konstytucyjnego.

Tusk przypomniał, że Platforma opowiadała się za likwidacją Senatu, jednak jego zdaniem taka propozycja nie na mozliwosci w aktualnym parlamencie, dlatego proponuje zredukowanie liczebności obu izb.

„Gorąco polecam tę naszą refleksję i oczekiwanie wielu naszych rodaków, zeby wydatnie zmniejszyć rozmiar obu izb, aby posłów jak i równiez senatorów wybierać – jeśli nie w logice ordynacji większościowej jak i równiez w okręgach jednomandatowych, bo na to pewnie zgody nie będzie – to proponowałbym przemyślenie, badz nie moglibyśmy przyszłego Senatu wybrać przy logice okręgów jednomandatowych, mniej licznego i bardziej zależnego od wyborcy. Sejm mógłby być wybrany w logice ordynacji mieszanej” – powiedział szef rządu.

Tusk nie zaakceptowac wykluczył wykonania referendum co do zamian przy konstytucji. „To będzie zależało także od momentu stanowiska pozostałych klubów” – powiedział premier. „Ja nie zaakceptowac mam nic przeciwko referendum, także wraz z tego względu, że referendum konstytucyjne nie zaakceptowac wymaga progu frekwencyjnego. Jest absolutnie az do zaakceptowania w charakterze sposób zatwierdzenia konstytucji, tym bardziej, że jednakze proponujemy zmianę, która dotyczy także obywateli” – mówił szef rządu.

Tusk zwrócił się az do prezydentów Lecha Kaczyńskiego, Lecha Wałęsy jak i równiez Aleksandra Kwaśniewskiego o pomocna dlon w pracach nad zmianami konstytucji, zas do marszałków Sejmu jak i równiez Senatu, zeby stali się „parlamentarnymi patronami” szybkich przemian. Powiedział też, że liczy na „intelektualny patronat” konstytucjonalistów, b. prezesów Trybunału Konstytucyjnego.

Do liderów politycznych apelował o przemyślenie, co w proponowanych poprzez niego zmianach jest „obiektywnie dobre na rzecz Polski” i nie jest „wymierzone w pierwotnego poczucie bezpieczeństwa politycznego i interesu politycznego”.

Tusk dzierzy nadzieję, że jeszcze przy grudniu mogłaby rozpocząć prace komisja konstytucyjna, a po styczniu – projekt przemian byłby skonczony.

Poinformował, że propozycje zmian konsultował wraz z wicepremierem, szefem PSL Waldemarem Pawlakiem. „W kluczowej sprawie dotyczącej głębokiej korekty ustrojowej, czyli kwalifikacji prezydenta, mogę liczyć w współpracę PSL, Pawlaka jak i równiez klubu PSL” – zaznaczył.

Premier czesto powoływał się w swoim wystąpieniu na stanowisko byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego Jerzego Stępnia, Andrzeja Zolla i Firma Safjana. Proponują oni metrów. in. ograniczenie władzy prezydenta (m. in. poprzez zredukowanie progu głosów koniecznych az do odrzucania weta, wzmocnienie ukladu parlamentarno-gabinetowego i wybór prezydenta przez Kolegium Elektorów). (PAP)

laz/ mrr/ mow/