Premier o grudniowym wierzcholku UE: nie chcę powtórki z rozrywki

27 lipca, 2020
Category: inne

Premier Donald Tusk zapewnił w piątek, że jeśli prezydent Lech Kaczyński zdecyduje, że wybiera się na grudniowy szczyt UE do Brukseli, to on osobiscie zrobi calosc, żeby „bez kłopotów dojechał tam w którym miejscu trzeba”. Premier podkreślił, że ws. szczytu nie potrzebuje „powtórki sposród rozrywki”.

Premier pytany w piątek w Kościanie, czy będzie odradzał prezydentowi wyjazd na szczyt, odpowiedział: „Raz odradzałem i widzieliście z którym skutkiem. Jestem naprawdę ostatnią osobą na terytorium polski, która aby chciała powtórki z rozrywki. Mnie w tym miejscu do śmiechu nie było, powiem szczerze. Zdaje się, że wbrew woli dostarczyliśmy z prezydentem tej niechcianej przez nas obu rozrywki”.

Przy grudniu odbędzie się kolejny unijny zenit, na którym ma nastąpić ostateczne uklad w sprawie pakietu klimatyczno- energetycznego.

W październiku doszło do ostrego sporu o skład polskiej delegacji na zenit UE. Calkowicie na październikowym posiedzeniu Rady Europejskiej był i prezydent i premier. L. Kaczyński wyraził wówczas nadzieję, że będzie w szczytach uczestniczył wspólnie wraz z szefem rządu. Na początku listopada po nieformalnym wierzcholku w sprawie krachu finansowego uczestniczył sam prezydent. Rząd przyjął wówczas wytyczne, które L. Kaczyńskiemu przekazał minister finansów Jacek Rostowski.

Premier podkreślił w piątek, że jego „konstytucyjnym obowiązkiem, a nie zachcianką” wydaje sie byc reprezentować polski rząd na szczytach UE. Zaznaczył jednocześnie, że ponieważ na grudniowym szczycie będzie rozstrzygany plik klimatyczno-energetyczny jak i równiez plan w kryzys finansowy, co zbiegnie się wraz z końcem prezydencji francuskiej, to – jak mówił a mianowicie chciałby „w zgodzie jak i równiez harmonii z prezydentem uczestniczyć w tym przedsięwzięciu, jeśli on postanawia dalej (… ) wyjeżdżać dzieki szczyty europejskie”.

Premier przypomniał, że skierował wniosek az do TK o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między nim natomiast prezydentem. Donald Tusk pragnie, żeby Trybunał rozstrzygnął, badz prezydent może samodzielnie decydować o udziale w posiedzeniach Rady Europejskiej, czy też ostateczna rozstrzygniecie w tejze sprawie należy do szefa rządu.

Tusk zapewnił, że cała rzecz nie jest kwestią jego ambicji. „Nie jestem też jakimś szczególnym maniakiem wyjazdów jak i równiez proszę mnie wierzyć a mianowicie praca dzieki szczytach UE nie należy do jakichś szczególnych przyjemności. Tam to jest ciężka i odpowiedzialna harówa” – podkreślił.

Premier argumentował, że nikt jego nie zwolni z odpowiedzialności za to, jak dzieje się na szczytach.

„Pytałem chociazby na wszelaki wypadek konstytucjonalistów, czy coś złego aby się stało, gdybyśmy ustalili, że (na szczyty a mianowicie PAP) jeździ tylko prezydent, żeby już nie było tych konfliktów. Ale to nie jest możliwe, bo większość decyzji – choćby pakiet klimatyczny a mianowicie to są decyzje rządu” – mówił Tusk.

Jak podkreślił, prezydent „nawet jesliby chciał, nie może (na szczytach UE) podjąć żadnej decyzji”.

„Jest tam – nawet jeśli mówi a mianowicie de facto niemym świadkiem zdarzeń, ponieważ nie zaakceptowac może podejmować decyzji, bowiem musi je podejmować naszego kraju rząd. Guzik na to nie poradzę. Wolałbym, żeby prezydent to jakoś zrozumiał i był w wyzszym stopniu gotowy do współpracy, zas nie az do pokazywania, czyje na wierzchu. Ale jeśli ma być tak jak do tego momentu, to oczywiście zrobię calosc, żeby prezydent bez krzywdy i bez kłopotów dojechał gdzie powinno sie, żeby były krzesła i wszystko +po bożemu+” – zapewnił.

Dopytywany, czy poleci do Brukseli z prezydentem jednym samolotem, premier zapewnił, że nie istnieje nic przeciw temu. (PAP)

laz/ la/ woj/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy