Prokurator: skazać dziennikarzy za „poDUPAadłego prokuratora”

27 lipca, 2020
Category: inne

Prokurator żąda skazania b. redaktora naczelnego „Przekroju” Piotra Najsztuba i b. reportera Cezarego Łazarewicza za znieważenie prokuratora z Grójca słowem „podupadły” (cztery środkowe litery w tekście wyróżniono). Dziennikarze wnoszą o uniewinnienie. Osad – 21 stycznia.

We wtorek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia wysłuchał mów końcowych.

Po 2005 r. Łazarewicz opisał w „Przekroju” śledztwa przewodzone przez prokuratora z Grójca Grzegorza Talarka, który oskarżał m. in. o napad z bronią w ręku historyka dziel sztuki. Historyk został uniewinniony przez sąd, który wypłacił mu odszkodowanie za bezzasadne aresztowanie. Tytuł artykułu brzmiał: „Prokurator poDUPAdły”.

Talarek złożył doniesienie o przestępstwie znieważenia funkcjonariusza publicznego po związku wraz z pełnieniem przezeń obowiązków służbowych. Prokuratura uznała to za taką zniewagę i wysłała akt oskarżenia wobec dziennikarzy do stołecznego sądu rejonowego.

Sąd umorzył sprawę na wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który w 2006 r. uznał, że ściganie przez prokuraturę za znieważenie funkcjonariusza nie podczas „pełnienia obowiązków” godzi w konstytucyjną zasadę swobody wypowiedzi. Wtedy z oskarżenia usunięto słowa „w związku z pełnieniem obowiązków służbowych”, a swiadectwo oskarżenia zmieniono z ogólnego na osobisty, do którego przyłączyła się prokuratura.

Przebieg ruszył za zamkniętymi drzwiami drewnianymi w czerwcu 2007 r. Oskarżeni nie przyznają się do winy, podkreślając, że wyróżnienie czterech liter miało służyć krytyce nieudolności prokuratora, który wnosi o areszty dla niewinnych ludzi na podstawie wątpliwych dowodów, podważanych nastepnie przez sąd.

Za znieważenie innej osoby po środkach przekazu art. 216 kodeksu karnego przewiduje karę do r. więzienia, robienie prac społecznych albo grzywnę.

Wtorkowe mowy końcowe były niejawne na rzecz mediów.

Prokurator wniósł o skazanie obu dziennikarzy jak i równiez wymierzenie wykladzinom grzywien: 5 tys. zł – Najsztubowi i 3 tys. zł – Łazarewiczowi. Zdaniem prokuratora, pierwszy wydaje sie odpowiedzialny, według prawa prasowego, za wejscie tytułu do publikacji, a drugi „musiał mieć wpływ na tytuł” (dziennikarz zaprzecza).

Obrońca redaktorów mec. Grzegorz Krawczyk wnosił o ich uniewinnienie wobec brak wlasciwosci przestępstwa tego materiału prasowego, który a mianowicie według faceta – nie zaakceptowac przekracza ram dopuszczalnej opinii. Podkreślał, że nikt nie kwestionuje treści samego artykułu i swoim rzetelności. Także sami dziennikarze wnosili na temat uniewinnienie.

Środowiska dziennikarskie sporo razy krytykowały wytaczanie dziennikarzom procesów karnych za słowa; podkreślano, że w tego rodzaju sprawach winna być uruchamiana droga cywilna. Ostatnio PiS zapowiedział plan zmian po Prawie prasowym, a także likwidacji art. 212 kodeksu karnego, który m. in. umożliwia skazywanie dziennikarzy za pomówienie innej osoby na karę do dwóch lat więzienia. (PAP)

sta/ pz/ woj/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy