Rostowski: propozycjom podatkowym PiS i SLD brakuje rzetelności

Rostowski: propozycjom podatkowym PiS i SLD brakuje rzetelności
27 lipca, 2020
Category: inne

# dochodzi treść listów Rostowskiego jak i równiez odpowiedzi przedstawicieli PiS i SLD #

21. 09. Stolica polski (PAP) – Minister finansów Jacek Rostowski uważa, że propozycjom podatkowym PiS jak i równiez SLD brakuje rzetelności. Skierował listy do liderów obu partii, w których zwraca uwagę w problemy, wynikające – według niego – ze zgłoszonych przez opozycję pomysłów.

Minister finansów powiedział w środę, że wedlug wstępnej analizie propozycji ustaw podatkowych autorstwa PiS jak i równiez propozycji oszczędności, zgłoszonych przez SLD, jest „zaniepokojony deficytem rzetelności obu propozycji”. „Najbardziej zaskakujący wydaje sie byc fakt, iż w obu przypadkach mamy do czynienia wraz z propozycjami uderzającymi właśnie w te ekipy, o których autorzy twierdzą, że chcą im pomóc” – powiedział Rostowski w czasie środowej konferencji prasowej.

Jak mówił, w przypadku propozycji PiS grupa ponizsza to przedsiębiorcy. „Prezes Kaczyński wiele mówił wczoraj w piekarni, jak chce uprościć system podatkowy, a to co naprawdę jest wlaczone w patentach ustaw i załącznikach, w zamian ułatwić życie przedsiębiorcom, szczególnie najdrobniejszym, życie im utrudni” – stwierdził Rostowski.

Zapowiedział, że wyśle list az do szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego, zwracając mu uwagę na problemy tkwiące w propozycjach PiS. Podczas konferencji podpisał list, który później został opublikowany.

Rostowski pisze w nim, że niektóre propozycje uważa za słuszne, ale zostały już one wprowadzone, jakim sposobem np. obłożenie podatkiem VAT obrotu złomem i surowcami wtórnymi, przemiana zasad obliczenia odsetek od czasu zaległości podatkowych czy opodatkowanie armatorów. Minister finansów pisze też, że proponowane poprzez Kaczyńskiego modyfikacje wręcz utrudnią życie przeciętnemu podatnikowi, bo zakładają przedlozenie 19 różnych załączników jak i równiez druków az do jednej deklaracji podatkowej.

Minister uważa też, że pomysły PiS stanowiłyby „ewidentne pogorszenie” sytuacji przedsiębiorstw, np. poprzez przywrócenie deklaracji kwartalnych i miesięcznych. „Przypominam, każdy oryginalny niepotrzebny obowiązek składania deklaracji to bariera rozwoju, zbędne koszty jak i równiez zmarnowana pomyslowosc Polaków” – napisał Rostowski.

„Nie dzierzy potrzeby wprowadzania deklaracji VAT-owskiej dla podatników, osiągających dochody z poniżej 150 tys. zł, bowiem w systemie POLTAX istnieje możliwość weryfikacji, lub podatnicy przekraczają tą granicę, czy nie” – wskazał też minister.

Na zakończenie listu zauważa, że – po jego uwagach zobrazowanych niedawno po Krynicy a mianowicie wzór deklaracji został poprawiony i prognozuje teraz możliwość przekazania 1 proc. podatku na plany charytatywne oraz zwrot nadpłaty przez urząd, bo po poprzedniej odmiany nie było tych rubryk.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, odnosząc się w środę do wypowiedzi ministra finansów, powiedział: „Jeśli chodzi na temat ministra Rostowskiego, który małym palcem nie kiwnął po ważnych sprawach, poza tym, że zręcznie długi w różnych miejscach utykał, to jakie mozliwosci on dzierzy dziś powiedzieć? Że nasze propozycje są dobre? To tak jakoby sobie, że tak opowiem, podpisywał sam dymisję”.

Kaczyński zaznaczył, że propozycje PiS są rzetelne i „znakomicie będą służyły polskiej gospodarce”. „A mezczyzna Rostowski znakomicie jej nie służy” – dodał prezes PiS.

Mówiąc o projektach oszczędności autorstwa SLD Rostowski stwierdził, że w dużej mierze „są to oferty fikcyjne”. „Niepokojące jest to, że zamiast pomóc rodzinom, zawarte tam propozycje uderzyłyby w polskie bliskich, które są daleko po to, żeby być wśród bogatych” – mówił Rostowski. Wyjaśnił, że idzie głównie o propozycje dotyczące ulgi prorodzinnej i becikowego.

„Tu pan Napieralski potrzebuje zaoszczędzić 2, 4 mld zł. Myśmy obliczyli, że oznaczałoby to, że rodzina składającej się z dwojga pracujących rodziców z dwójką dzieci, zarabiających po 1657 zł na rękę, już nie miałaby dostępu oraz do ulgi prorodzinnej, oraz do becikowego” – oświadczył Rostowski.

W opublikowanym później liście sluzace do lidera SLD Rostowski pokazuje m. in., że „szumna propozycja wycofania wojsk sposród Afganistanu, która według Pana (Napieralskiego – PAP) ma przynieść 1, 2 mld zł, istotnie nie da ani złotówki na podwyższenie wydatków socjalnych, ponieważ od czasu dawna obowiązuje ustawa, wedle której wydajemy na wojsko 1, 95 proc. PKB, bez względu na to, badz stacjonuje po Afganistanie, badz w Polsce”. Pyta też, czy SLD chce zmniejszyć budżet dzieki obronę narodową, bo on tego nie zaakceptowac chce.

Odnosząc się do propozycji obniżenia akcyzy w papierosy jak i równiez alkohol, Rostowski napisał, że nie można obniżyć akcyzy na szlugi do unijnego minimum, bo w przyszłym roku właśnie na tym szczeblu minimalnym się znajdzie, a ponadto wyższe dochody przy niższej akcyzie oznaczają większe spożycie napojów alkoholowych i papierosów. „Czy rzeczywiście chcemy więcej osób uzależnionych i narażonych na dolegliwosci nowotworowe? ” – pyta minister. O innych propozycjach SLD Rostowski napisał, że nie dadzą żadnych oszczędności, bo właśnie są realizowane, a tylko likwidacja niektórych instytucji, jak IPN lub CBA rzeczywiscie dałoby oszczędności, ale „nijak nie mają się ów lampy do deklarowanych 20 mld zł”.

Jednocześnie Rostowski zaprosił Napieralskiego na dyskusję sluzace do Ministerstwa Finansów w przyszłym tygodniu.

Rzecznik SLD Tomasz Kalita powiedział w środę PAP, że Napieralski chętnie spotka się z ministrem finansów. „Przewodniczący z przyjemnością przyjmuje zaproszenie pana ministra finansów, każda okazja w dodatku, żeby porozmawiać wspólnie o przyszłości rodzimych finansów, wydaje sie dobra. Na wlasna reke mamy dużo pytań do pana ministra dotyczących choćby rzeczywistego formy zadłużenia Polski” – zaznaczył Kalita.

Odnosząc się do zarzutów Rostowskiego o „brak rzetelności” jak i równiez „fikcyjności” sugestii SLD, rzecznik Sojusz ocenił, że wynikają one sposród tego iż szef resortu finansów „ma prawicowe poglądy”. „On uważa, że znizka prorodzinna i becikowe mialo się należeć wszystkim, również najbogatszym, a my uważamy, że najbogatszym trzeba tą ulgę zabrać” – powiedział Kalita. Według niego, sprawą do dyskusji jest wysokość progów dochodowych określających, komu przysługuje becikowe. (PAP)

wkr/ sadd/ mkr/ mki/ mok/ gma/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy