Cały obrót energią elektryczną w giełdzie. Ekspert komentuje rozwiązanie  Surowce

Decyzja ministra energii jest podyktowana trochę względami politycznymi. Od czasu poprzedniego roku cena siły wzrosła niemal o połowę. To są wzrosty nienotowane od lat. Minister poszukuje więc jakiegoś rozwiązania. Przypuszczam, że może winić po trosze państwowe spółki, które osobiście nadzoruje, że one nieczysto grają na giełdzie jak i również podbijają ceny - rzekł w programie "Bilans" Bartłomiej Derski z portalu wysokienapiecie. pl. Skomentował w ów sposób pomysł resortu energii, który chce, aby całkowity obrót energią elektryczną znalazł na giełdę.

W poniedziałek Polskie Sieci Elektroenergetyczne poinformowały, że nie wykluczają ograniczeń w pracy niektórych elektrowni z powodu przekroczenia dopuszczalnej temperatury wody chłodzącej. Wszystko przez falę upałów.

Sytuacja pod kontrolą

Elektrownie pod presją. Za pośrednictwem upały

- Cześć energetycznych bloków węglowych w Polsce już nie powinna w ogóle działać. Na przykład owe chłodzone z jezior w okolicach Konina. Temperatura wody w tych jeziorach jest już po prostu zbytnio wysoka. Elektrownia w woj. zachodniopomorskim ze względu w wysoką temperaturę w Odrze i niski stan nawadniania nie może pracować w niektórych godzinach - mówił Bartłomiej Derski z branżowego portalu wysokienapiecie. pl.

Przez to - jak tłumaczył - sytuacja po Polskich Sieciach Elektroenergetycznych, jako operatora systemu przesyłowego, jest znacznie gorsza. - Posiadamy mniej dostępnego wytwarzania i musimy szukać alternatywnych procedur dostarczenia tej energii. Szczęśliwie na razie sytuacja wydaje się być wciąż pod kontrolą, bowiem wystarczają rezerwy w generacji w innych elektrowniach, jakie mamy - podkreślił.

Jak zauważył, wysokie amplitudy temperatury utrzymują się również w nocy, przez co rzeki jak i również jeziora nie są po stanie się wychłodzić. - To może powodować, iż sytuacja będzie coraz trudniejsza. Zobaczymy, czy trzeba stanie się sięgać po metody zarezerwowane na bardziej kryzysowe sytuacje - powiedział ekspert.

Giełdowy oblig

Gość programu "Bilans" pytany był również na temat pomysł Ministerstwa Energii. Resort chce, aby cały obrót energią elektryczną trafił dzięki giełdę.

Ministerstwo ma plan. Cały rotacja energią elektryczną trafi dzięki giełdę

Decyzja ministra energii jest podyktowana trochę aspektami politycznymi. Od poprzedniego roku cena energii wzrosła prawie o połowę. To są wzrosty nienotowane od lat. Minister szuka więc jakiegoś rozwiązania. Przypuszczam, że może winić częściowo państwowe korporacji, które sam nadzoruje, że one nieczysto grają na giełdzie i podbijają koszty - powiedział Derski.

Jak mówił, ceny surowców energetycznych - węgla, gazu i ropy - rosną od czasu wielu miesięcy. - Te ceny na terytorium polski są odzwierciedleniem tego, co mamy za granicą. Tak samo wzrosły nam koszty uprawnień w celu emisji dwutlenku węgla i to też jest wartość niezależna od Polski. Postęp kosztów energii to pokłosie właśnie tych dwóch czynników - stwierdził.

Jego zdaniem ministerialny pomysł nie wpłynie na ceny siły. - Wpłynie na pewno na przejrzystość. Unikniemy poprzednio wszystkim podejrzeń, że to koncerny państwowe umawiają się i podbijają ceny. Na przekór pozorom one bardzo ostro ze sobą konkurują - zaznaczył.

Ceny mieszkań spadają. Ale nie zaakceptować w Bydgoszczy, Łodzi jak i również Warszawie Nieruchomości