Czy warto poświęcać się na rzecz pracy? Życie osobiste bądź kariera?

Branża technologiczna oferuje bardzo dobre warunki robocie, ale kariera w tym sektorze nie jest gwoli wszystkich. I nie idzie tu o osoby, które nie mają określonych zdolności, a o wiek. Po skończeniu 50. roku egzystencji zaczyna się walka na temat bezpieczeństwo zatrudnienia i wycena. W branży technologicznej hołubi się dwudziestolatków. "Młodzi jednostki są po prostu bardziej inteligentni" - stwierdził Mark Zuckerberg w 2007 roku.

• Największe spółki technologiczne wolą zatrudniać i inwestować w młodych jednostek, najlepiej przed 30-stką

• Kalifornijczycy skarżą się w dyskryminację ze względu w wiek

• Robota w Dolinie Krzemowej pochłania ogrom czasu i energii

• Niektórzy przypłacają to zdrowiem

"Nie inwestuj w nikogo, kto doszedł 30-stkę" - tak brzmiała niepisana zasada funduszy po 2007 roku. 30-latków się toleruje. Pracownicy branży technologicznej, którzy przekroczyli 40-stkę, startują się za siebie oglądać. (40-letni pracownicy Google'an określani są mianem "Greyglers" - grey dotyczy siwizny). A 50-latkowie? Wielu spośród nich jest w ogromnym stresie, a 60-latków jak i również starszych pracowników jest odszukać bardzo trudno. Nawet prezesi w pewnym wieku startują słyszeć pytania o emeryturę.

Młodość "sprzedaje" się lepiej

Business Insider rozmawiał wraz z wieloma mężczyznami i dziewczynami w wieku 50 czasów (i starszymi) - zapytał o ich doświadczenia po pracy dla technologicznych kolosów, takich jak Google, Amazon, Dell, Hewlett Packard, IBM, Microsoft czy SAP. Co poniektórzy niedawno przeszli na emeryturę, inni zostali zwolnieni, nadal inni mają pracę, lecz obawiają się cięć. Niemal każdy przyznali, że doświadczyli dyskryminacji ze względu na wiek, gdy przekroczyli 50-tkę. Jeden z rozmówców powiedział: "Prędzej lub później, korporacja się twoich potrzeb pozbędzie, nie dlatego, iż jesteś stary, a zatem, że będzie się martwiła tym, kogo stawia zanim klientem. Chcą (firmy a mianowicie red. ) być postrzegani jako młodzi, postępowi, zatem nie pokażą gościa, który ma 60 lat. Wiem, że to głupie, jednak bylibyście zaskoczeni, ilu osób właśnie w ten sposób myśli".

Dyskryminacja wraz z względu na wiek

Zwalnianie jednostek ze względu na wiek jest niezgodne z prawem. Dyskryminacja wraz z względu na wiek wydaje się być trudna do udowodnienia, lecz więcej Kalifornijczyków, podejmuje tę próbę. W 2012 r. do departamentu ds. zatrudnienia tego stanu wpłynęło 3488 skarg w tej kwestii. Dwa lata później - 4510.

Facebook, LinkedIn i Salesforce mają młodą obsadę. Podobnie inni. Dane z 2014 roku wskazują, hdy średnia wieku pracowników Google'a wynosi 30 lat. "W niektórych firmach Doliny Krzemowej kadra zarządzająca ma oczywiste preferencje - chce zatrudniać ludzi poniżej 35. roku życia" - mówi Kelly Dermody z kancelarii sądowej Lieff Cabraser Heimann & Bernstein. Według niej większą ilość wiadomości Kalifornijczyków pozywa dziś szefów za dyskryminację ze powodu na wiek niż wraz z względu na rasizm.

Walka o to, aby być potrzebnym

63-letni pracownik działu IT, z którym spotkał się Business Insider, jest zatrudniony w dużej amerykańskiej przedsiębiorstwie, która w ostatnich czasach przeprowadziła zwolnienia. Jest prekursorskim z działu - część jego kolegów została zwolniona, inni sami zrezygnowali. On przetrwał, bo ma unikatowe, rzadkie umiejętności oraz toteż, że cały czas poszerza swoje kompetencje - naucza się wszystkiego, co świeże. Kiedyś był zaangażowany w 15 projektów, później w 50, a każdy z tych propozycji jest inny, ale zbyt to wszystko zapłacił zdrowiem. Miał dwa napady serca, drugi wtedy, gdy pracował non stop za pośrednictwem 38 godzin.

Dlaczego nie rzuci tej roboty? Nie może zmienić miejsca nocowania, an ofert dla ludzi w jego wieku wydaje się być niewiele.

Trzeba się zabezpieczyć

Dojrzały wiek nie musi jednak oznaczać końca kariery. BI słyszał też kilka historii osób, które świetnie sobie radzą. Jednym spośród tych propozycji jest Peter Greulich, który przez 30 lat pracował dla IBM. Przeszedł na emeryturę w 2011 roku, a swoje doświadczenia opisał w książce "A View from Beneath the Dancing Elephant".

Innym przykładem jest 58-latek, który po czasach pracy w dużej przedsiębiorstwie, zdobył zatrudnienie w startupie. Jego zdaniem największy defekt, jaki popełniają dojrzali personel branży IT, to marginalizowanie swojej sieci kontaktów do momentu, aż jest obecnie za późno. Pracownicy sektora technologicznego muszą zrozumieć, iż będą postrzegani jako ci, którzy nie nadążają i muszą z tym wojować.

WARTO WIEDZIEĆ

Brytyjski rząd kusi polskie start-upy z branży fintech