Unia stymuluje fundusze ratunkowe?

27 lipca, 2020
Category: waluty

*Wygląda na to, że poniedziałkowe ostrzeżenia filii S&P względem wszystkich krajów strefy ó, zaczynają motywować europejskich polityków do zwiększonej aktywności – dobrze, aby została kobieta skierowana w stronę wypracowania konkretnych rozwiązań. *

Wczoraj jezyk francuski premier, Francois Fillon przyznał, że rząd będzie zdeterminowany do wdrożenia koniecznych reform finansów ogólnych, a także ma nadzieję, że Stary kontynent zrozumie jak i równiez zaakceptuje francusko-niemieckie propozycje odmian w unijnym traktacie. Zaznaczył, iż powinny one dotyczyć całej Unii Europejskiej, ale pierwszenstwem jest katalogów wprowadzenie glównie w zonie euro. Nastepnie minister finansów w jego rządzie, Francois Fillon po wywiadzie telewizyjnym oświadczył, że tandem Sarkozy-Merkel jest zdeterminowany do wyrobienia skutecznych rozwiązań i konwersacji (na szczycie) będą trwać tak długo, dopóki zostaną one wypracowane.

Rynki finansowe bardziej może zainteresować ujawnione wczoraj pliki, jakie zostały przygotowane poprzez szefa Wskazówki Europejskiej, Hermana van Rompuy’a na piątkowy szczyt Ue. Wraca przy nich mysl emitowania euroobligacji, ale przed chwila po przeprowadzeniu radykalnych zmian w sprawach finansowych publicznych, natomiast także zwiększenia mocy Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego, który miałby działać już od 2012 r.

Biezace założenia mówią o tym, że jego zasoby finansowe mają wynosić 500 mld EUR. Wskazówka Europejska pragnie, aby ESM otrzymał licencję bankową, co dałoby mu dostęp do zasobów Europejskiego Banku Kierowniczego (przez linie kredytowe? ), a także upodobnić jego do sposobu działania Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Na rynku pojawiają się tez głosy (Financial Times), jakoby podczas szczytu Unii Europejskiej politycy mieli zadecydować o równoległym działaniu poprzez jakiś okres EFSF (który najpewniej nie zaakceptowac byłby definitywnie zlewarowany? ) i ESM. Widać, że temat funduszy ratunkowych ewoluuje, ale sama koncepcja nurcie zmian po ESM wydaje się być dobra.

Tyle, że kluczem na obecną chwilę jest przywrócenie powierzenia do tereny euro, natomiast przede wszystkim uchronienie się poprzednio potencjalnymi obniżkami ratingów dla krajów tereny euro, co otworzyłoby wylacznie kolejny sceniczny akt biezacego kryzysu. Póki co jedyną pozytywną informacją, która pojawiła się w niedawnych godzinach, było wczorajsze głosowanie nad greckim budżetem w przyszły rok. Został pan zaakceptowany aż przez 258 z 300 parlamentarzystów, jak pokazuje, że opozycja odłożyła spory w półkę i premier Papademos ma możliwość wdrażania reform. Tyle, że Grecją już teraz mało kto się interesuje.

Dzisiaj uwagę rynków przyciągną przetargi na rynku długu Niemiec (5-letnie obligacje) jak i równiez Portugalii (3-miesięczne bony), które jednak mogą być pozytywne, co pokazałoby, że inwestorzy, aż tak bardzo nie przejmują się finalnymi ostrzeżeniami agencji S&P. Ponadto mamy informacje o niemieckiej produkcji przemysłowej i decyzję, oraz późniejszą konferencję polskiej Rady Strategii Pieniężnej. Szerzej omawiam owe kwestie po subiektywnym kalendarzu.

EUR/PLN: Rośnie znaczenie pomocy w rejonach 4, 45. Mocny opór to rejon 4, 48-4, 50. Dzienne wskaźniki kontynuują spadki, co teoretycznie daje legitymizację sluzace do podjęcia nastepnej próby wyraźnego zejścia poniżej 4, 45. Wydaje się jednak, że część inwestorów nie pragnie angażować się w złotego przed kluczowymi wydarzeniami nazajutrz (posiedzenie ECB) i przy piątek (szczyt UE). Bodźcem byłaby interwencja MF/NBP, lecz czy decydenci teraz się na nią zdecydują?

USD/PLN: Utkwiliśmy w konsolidacji 3, 30-3, trzydziestu pieciu. Dzienne wskaźniki kontynuują spadki, co sugerowałoby próbę opuszczenia jej dołem – zejście poniżej trzech, 30. To będzie jednak zależne od kierunku notowań EUR/USD, a także potencjalnej interwencji MF/NBP w pozostalych dniach. Oczywiście nie można wykluczyć kwestii w której rozczarowanie decyzjami ECB i szczytu UE, przełoży się na mocny ruch w dół w EUR/USD i tym samym szybki powrót USD/PLN po stronę trzy, 40.

EUR/USD: Wspominany w ostatnim czasie opór dzieki 1, 3460 (wykres tygodniowy) wciąż postepuje, chociaż krótkoterminowa sytuacja uległa nieznacznej poprawie po wczorajszym odbiciu się od sasiedniego miasta 1, 3330. Układ dziennych wskaźników wygląda pozytywnie, chociaż zaczynają ów lampy wytracać dynamikę ruchu. Dopóki nie dojdzie do wyraźnego wyjścia ponad opór 1, 3550, dopóty niejasności, odnosnie do kierunku trendu będą się utrzymywać.

GBP/USD: Notowania konsolidują się wokół 1, 56. Dzienne wskaźniki pokazują laczone sygnały, ale z przewagą pozytywów. Widać, że inwestorzy czekają w jutrzejszy komunikat Banku Wielkiej brytanii.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy