GPW notuje najgorszy tydzień od czasu sześciu lat  Giełda

Parkiet nad Wisłą nie był na naprawdę niskich poziomach od więcej niż 6 lat. To zdanie powtarzane było w tym tygodniu wiele razy. Działanie na tek krok co się dzieje miała polityka. Ale rozum doszedł do głosu dzięki koniec sesji, kiedy inwestorzy ruszyli na zakupy. Kondycję tłumaczy redaktor rynkowy Jakub Tomaszewski.

Na lekkim plusie kończy się kłopotliwy dzień i ponury tydzień na giełdzie. Do pory 15 z minutami nic nie wskazywało na to, że może wydarzyć się coś, co zmieni ów trend.

Ale gwałtownie rozpoczęła się realizacja przychodów i domykanie pozycji w weekend.

Notowania WIG20 od 30. listopada 2015

Ostatnia aktualizacja:

Emocje?

Giełda leci, WIG20 najniżej od momentu sześciu lat. Oto pięć powodów

Rekordowo nisko inwestorzy wycenili dzisiaj trzy korporacji energetyczne (PGE, Energa i Tauron).

Nieco mniej zanurkowały Enea, KGHM i PKO BP. Sporo inwestorów pozbywało się też akcji Synthos. Kolejne, niechlubne miejsce u dołu względem spadków zajęły ex aequo mBank i PZU, których cen nie widziano na dzisiejszych poziomach od czasu 2012 r. BZ WBK i Orange nie dawny takie tanie od 2013 r.

Pod koniec sesji WIG20 odbił, aby zamknąć się na szczeblu 1868 pkt. Dzisiejsza sesja okazała się bardziej emocjonalna niż merytoryczna. Nie było przecież istotnych przesłanek do odwiedzenia takich przecen na poszczególnych akcjach, tak jak jak i również końcowego wzrostu notowań flagowego indeksu.

W przyszłym tygodniu możemy się spodziewać tak naprawdę wszystkiego. Niejednokrotnie po tak emocjonalnym gospodarki, rynki otwierają się z luką. Dodatkowo, względem niedostatku istotnych fundamentów do wzrostów, można wypatrywać dalszych spadków, o ile tylko tzw. „smart money” nie postanowią wejść na rynek.

Pytanie, czy przecena obserwowana w ciągu minionego tygodnia wystarczy już, żeby profesjonalni fani pokierowali się maksymą, hdy kiedy „ulica” sprzedaje, należy kupować.