Wiceprezydent Olsztyna złożył moral o autolustrację

27 lipca, 2020
Category: inne

Wiceprezydent Olsztyna Tomasz Głażewski (PO) złożył w czwartek do olsztyńskiego sądu wniosek o autolustrację. Głażewski zaprzecza, by kiedys współpracował wraz z SB jak i równiez podpisał zobowiązanie do takowej współpracy.

Wiceprezydent z dziennikarzami wysłuchał w czwartek audycji w Polskim Radiu Olsztyn ponizej tytułem „Z archiwum IPN” autorstwa historyka IPN Pawła Warota jak i równiez publicysty Łukasza Adamskiego. Warot na podstawie dokumentów stwierdził po niej, że Głażewski po 1981 roku kalendarzowego podpisał, używając pseudonimu „Jeż”, zobowiązanie az do nawiązania kontaktu telefonicznego z SB.

„Złożyłem wniosek o autolustrację, bo uważam, że swoje oświadczenie lustracyjne, w którym napisałem, że nigdy nie współpracowałem wraz z SB, wydaje sie byc prawdziwe” a mianowicie powiedział podczas późniejszej rady prasowej Głażewski.

W audycji radiowej Warot stwierdził, że pierwsze zetknięcie Tomasza Głażewskiego (był wówczas studentem a mianowicie PAP) wraz z agentem bezpieki miało polozenie w grudniu 1981 r.; Głażewski miał być rozpracowywany do 1985 roku za posrednictwem wydział 3. Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Olsztynie. Zdaniem autorów audycji celem pozyskania Głażewskiego przez SB było rozpracowanie środowiska naukowego wydziału rolniczego Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie, w szczególności grupy swoim rówieśników.

Według Warota osobą, która zbierała informacje na temat Głażewskiego jak i równiez spotykała się z przedtem, był podporucznik SB Józef Kuciński. Warot twierdzi, że w teczce Głażewskiego jest potwierdzenie, iż podczas spotkania 16 grudnia 1981 r. z oficerem Głażewski „wyraził zgodę na kontakt sposród oficerem SB, podpisał się pseudonimem +Jeż+”.

W naszej teczce – mówił Warot – znajduje się relacja z przebiegu rozmowy, w trakcie której miały paść słowa, iż „dobrze się stało, że zostali internowani ludzie odpowiadający za gospodarkę w latach 1970-80, a także +ekstremiści z Solidarności+”.

Jak twierdzi Warot, następne zgromadzenie SB z Głażewskim zostało uzgodnione na 30 grudnia 1981 roku kalendarzowego.

Potem a mianowicie twierdzi historyk IPN a mianowicie zakończono rozpracowywanie Głażewskiego. „5 marca 1985 roku po Olsztynie podporucznik zwrócił się do przełożonego o odstąpienie od dalszego rozpracowywania jako kandydata dzieki TW Tomasza Głażewskiego. Motywem było to, że dowiedziano się, iż utrzymuje on bliskie wlasne relacje z dziewczyną (późniejszą żoną – PAP), która jest córką pułkownika Ludowego Wojska Polskiego” – powiedział Warot.

Pisarze audycji podkreślają, że „nie chcą rozstrzygać czy Tomasz Głażewski był tajnym współpracownikiem SB, ale chcą pokazać, że działania SB były różnorodne wzgledem obywateli PRL, a Głażewski jest ciekawym przykładem robocie bezpieki”.

Głażewski powiedział zaś dziennikarzom, że czeka aż autorzy audycji udostępnią pliki znajdujące się w IPN, w tym zobowiązanie rzekomo podpisane przez niego. „Jeśli nie zaakceptowac pokażą dokumentów, to wystąpię na drogę sądową wobec autorów audycji” – dodał wiceprezydent.

Przyznał, że miał trzykrotnie kontakt z SB, po przy jednym spotkaniu pierwszy 14 grudnia 1981 r. po zatrzymaniu jego podczas fotografowania przy Olsztyńskich Zakładach Opon Samochodowych. Podkreślił, że nie podpisywał żadnego zobowiązania do współpracy. Jak mówił, pamięta, że podczas tych spotkań rozmawiał na temat sprawach gospodarczych, natomiast nie zaakceptowac pamięta cytowanych przez Warota słów o „ekstremistach wraz z +Solidarności+”.

Tydzień temu Głażewski zablokował emisję audycji „Z archiwum IPN” i skierował pozew sluzace do sądu, uzasadniając, że pisarze programu chcą naruszyć swoim dobra prywatne. Sąd moral odrzucił uznając, że słuchacze mają upowaznienie do informacji o Głażewskim, ponieważ jest osobą publiczną. Z tego powodu audycję wyemitowano sposród tygodniowym opóźnieniem.

Wcześniej w czwartek naczelnik delegatury olsztyńskiej IPN prof. Norbert Kasparek potwierdził informację PAP, że dwaj historycy Instytutu Paweł Warot i Piotr Kardela mają zakaz publicznych wypowiedzi. Kasparek po rozmowie sposród PAP przyznał, że wydał swoim podwładnym zakaz udzielania publicznych wypowiedzi, ale zaznaczył, że uczynił to dzieki polecenie swoich przełożonych. Nie zaakceptowac chciał mówić o szczegółach, dodając, że on samodzielnie także nie może się publicznie wypowiadać.

Jak dowiedziała się PAP ze źródeł w olsztyńskim IPN, Kasparek i jego podwładni dysponowali otrzymać zakaz publicznych wystąpień i wypowiedzi dla prasy od prezesa IPN Janusza Kurtyki.

Wiadomosci nie potwierdził Andrzej Arseniuk, rzecznik prasowy IPN. „Historycy IPN mogą się wypowiadać publicznie jak i równiez publikować swe teksty, oczywiście jeśli spełniają one odpowiednie wymagania, tj. są harmonijne z warsztatem pracy historyka, archiwisty” a mianowicie powiedział po czwartek PAP Arseniuk. Zaznaczył, że po ostatnich dniach kierownictwo IPN nie zajmowało się publiczną aktywnością olsztyńskich historyków jak i równiez nie wydawało w ich sprawie żadnych decyzji, na temat których mówią olsztyńscy personel IPN.

Paweł Warot jak i równiez Piotr Kardela w nieformalnej rozmowie sposród PAP zapowiedzieli, że jeśli zakaz wypowiedzi dla pracy nie zostanie unieważniony, to będą ujawniać swoje stwierdzenia na konferencjach naukowych badz odczytach.

Wiceprezydent Głażewski pełni obowiązki prezydenta Olsztyna, jak tylko sąd aresztował Jerzego Małkowskiego pod zarzutem molestowania urzędniczek i zgwałcenia jednej z nich. (PAP)

ali/ ura/ gma/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy