Wielkopolskie: Będą straszyć aż do pasterki

Wielkopolskie: Będą straszyć aż do pasterki
27 lipca, 2020
Category: inne

W Wigilię po zapadnięciu zmroku całkowitą władzę przy Rencie (Wielkopolska) przejmą tak zwanym. wiliaże. Są utrapieniem szczególnie dla pan i pociechy – straszą, smagają batem, a izby brudzą sadzami. Władzę będą sprawować aż do pasterki.

Wiliaże są jednak oczekiwani przez wszystkich mieszkańców wierzących w szczęście, które mogą im przynieść.

Tradycja zobaczenia wiliaży sięga niepamiętnych czasów. Organizatorka tychze obrzędów Bożena Zadka powiedziała PAP, że jej przeszlo 80-letnia pierwowzór dobrze pamięta, iż wzbudzali oni u niej przerazenie, gdy była małym malym. Wyjaśniła, że wiliaże wcześniej zjadają wigilijną wieczerzę, by móc później wędrować na wsi.

Obrzędową wędrówkę rozpoczynają dzieci, później przychodzi kolej na „kawalerkę” i w końcu dzieki dorosłych, często żonatych już, przebranych mężczyzn, którzy chodzą po wsi z całą orkiestrą, grają i śpiewają kolędy. „Najczęściej prócz pieniędzy i różnych prezentów starszym trzeba dać także… po kielichu. Nie chcą potem wyjść wraz z chałupy” a mianowicie opowiadała Zadka.

W Rencie boją się najbardziej okropnej baby w łachmanach jak i równiez diabła sposród widłami chodzącego pod rękę z aniołem. „Do północy zdążą odwiedzić każdą chałupę i postraszyć domowników, głównie dzieci, które są niegrzeczne lub nie zaakceptowac chcą się uczyć” a mianowicie tłumaczy Zadka.

Jedyną w ponizszym towarzystwie sympatyczną postacią jest miś – łagodny, przemiły i niemal współczujący „prześladowanym”, ale nie zaakceptowac żałujący gospodyniom rozrzucanej sieczki, którą obejmuje w worku na plecach.

Zgodnie z tradycją, porządki na „gościach” można zrobić dopiero po pasterce. Dopiero wtedy gospodarze mogą liczyć dzieki szczęście i zdrowie. W trakcie tych „okrutnych” ceremonii śpiewają razem wraz z wiliażami: „Oby wom się darzyło w dumu, łoborze, w kumorze i dej wam Boże”.

Dzieci bardzo boją się przede wszystkim diabła, który cos wiecej niz strasznie brudzi izby sadzami i straszy kobiety, niezależnie od pierwotnego wieku. Uczeszcza, że niegrzeczne dzieci zdola wysmagać postronkiem.

Wiliaże jak i równiez ich ofiary śpiewają razem kolędy podczas pasterki, są już pogodzeni. „Nikt nie narzeka – szczęście, które to na pewno spotka każdy odwiedzony przez wiliaży dom, zrekompensuje prześladowanym wszystkie trudy” – mówi wraz z przekonaniem Zadka. Podobnie myślą inni gospodarze z Renty. (PAP)

zak/ hes/