Złoty odrobine mocniejszy, ale perspektyw dzieki wrzesień słabe

Złoty odrobine mocniejszy, ale perspektyw dzieki wrzesień słabe
27 lipca, 2020
Category: gielda

Warszawa, 06. 09. 2016 (ISBnews/ easyMarkets) a mianowicie Wczoraj złoty, przy niższej aktywności sektorze, wyraźnie umocnił się sluzace do głównych walut obcych. Tym samym przełamał on swą, trwającą od połowy sierpnia, słabość. Dziś te przebieg może być jeszcze kontynuowany, ale przypuszczalnie to jedynie chwilowa poprawka sentymentu do polskiej waluty.

We wtorek rano zbytnio euro trzeba było zapłacić 4, 34 zł, dolar kosztował trzech, 8870 zł, szwajcarski frank 3, 9670 zł, zas brytyjski funt 5, 1875 zł. To znaczy stabilizację notowań euro, upadki kursów dolara i szwajcarskiego franka a takze nieco droższego brytyjskiego funta. Sentyment do złotego, który wyraźnie zyskał wczoraj w wartości, pozostaje dobry i może ten pozostać do końca dnia.

Poprzedni tydzień kurs EUR/PLN zamknął na poziomie 3, 3662 zł, USD/PLN 3, 9135 zł, CHF/PLN 3, 9923 zł, zas GBP/PLN piec, 2030 zł. Ten tydzień rozpoczął się natomiast od czasu spadków wszelkich czterech par. W poniedziałek inwestorzy wykorzystali nieobecność świętujących graczy z USA i koncentrując się na prozłotowych sygnałach doprowadzili do jego zauważalnego umocnienia. Wśród czynników stojących zbytnio tym pchnieciem można m. in. wymienić piątkowe, gorsze od konsensusu, dane sposród amerykańskiego rynku pracy, które przy odbiorze większości nieco zmniejszają szanse dzieki podwyżkę stóp procentowych przez Fed, a więc zwiększają apetyt w ryzyko jak i równiez preferują waluty takie jak złoty.

Innym wytłumaczeniem jego poniedziałkowej aprecjacji wydaje sie byc rosnące wyobrazenie, że w najbliższy piątek agencja Moody’s utrzyma rating Polski na poziomie A2 z perspektywą negatywną. Przekonanie, które jest mozliwe, gdyż od majowej woli o cięciu perspektywy polskiego ratingu, kryzys polityczny wokół Trybunału Konstytucyjnego istotnie nie przybrał dzieki sile. Inwestycje owszem załamały się po II kwartale br., lecz wciąż powszechnie oczekuje się ich odbicia w pozostalych kwartałach. Natomiast prognozy budżetu na 2017 rok co prawda wydają się zbyt optymistyczne, budząc przerazenie przed przekroczeniem przez brak poziomu 3% PKB, ale dobre wykonanie tegorocznego budżetu nieco tenze strach łagodzi. Nie mniej jednak zadamy mocnego ostrzeżenia ze strony Moody’s, co zostanie orzymane jako zapowiedź cięcia ratingu pzy okazji kolejnego przeglądu.

Powyższe motywy dobrego zachowania złotego, jakkolwiek wydają są racjonalne, to jednak są tylko próbą prostego wytłumaczenia rynkowych przemian. Być może dużo celniejszym sposobem katalogów tłumaczeniem wydaje sie byc proste odreagowanie, obserwowanej od połowy sierpnia, słabości złotego. Doskonale to ilustruje sytuacja na wykresie pary PLN/HUF, która separuje złotego od czasu wpływu czynników globalnych. Piątkowy zwrot wraz z 7-miesięcznego minimalna wartosc, a następnie poniedziałkowy postep są prostą korektą wcześniejszych prawie miesięcznych spadków.

Wczoraj nieco szalonych barw handlowi dzieki rodzimym rynku walutowym nadała informacja o rezygnacji Firma Chrzanowskiego z Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Zaledwie na 7 miesiącach urzędowania. Przemiana w Radzie, która dokona się już po rozpoczynającym się dziś wrześniowym posiedzeniu, nie będzie jednak mieć większego wpływu, ani w funkcjonowanie tegoz gremium, oraz na oczekiwania co do kształtu polityki monetarnej w Polsce. Po dalszym ciągu zakładamy, że stopy procentowe w Polsce pozostaną rekordowo male przynajmniej az do końca 2017 roku. Przede wszystkim dlatego, że póki jak wzrost ekonomiczny pozostaje dzieki relatywnie wlasciwym poziomie, zwykle jest przewidywanie rychłego wyjścia z procesów deflacyjnych, a przede wszystkim tylko Rada nie zaakceptowac wierzy w skuteczność potencjalnej obniżki. Zatem jedyną sytuacją, gdy należałoby rozważyć możliwość cięcia kosztu pieniądza, wydaje sie pojawienie się kryzysu przy globalnej gospodarce krajowej. To jednakze nie jest na tę chwilę jeszcze harmonogram bazowy.

Dziś złoty może kontynuować wczorajszą dobrą passę. Szczególnie, że brak przy kalendarium zasadniczych publikacji makroekonomicznych i odmiennych wydarzeń mogących mieć duży wpływ w jego notowania. Poranne, nieco rozczarowujące informacje nt. lipcowych zamówień w niemieckim przemyśle (0, 2% M/M wzgledem prognozowanych 0, 5% M/M), przeszły wyjawszy echa, natomiast popołudniowy raport z amerykańskiego sektora usługowego, który pewnie pokaże delikatne ochłodzenie koniunktury w pod koniec lata prawdopodobnie również nie wywoła dużych emocji.

Żadnego wpływu nie będzie też miało rozpoczynające się dziś dwudniowe posiedzenie RPP, którego rezultaty poznamy po środę przy godzinach popołudniowych.

W tym tygodniu z punktu widzenia krajowego rynku walutowego przede wszystkim liczyć będzie się piątkowa decyzja Moody’s ws. oceny wiarygodności kredytowej Lokalny oraz czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (ECB).

Obserwowany obecnie odrobine większy zainteresowanie na polską walutę to prawdopodobnie wylacznie chwilowa naprawa. We wrześniu złoty dalej powinien pozostawać pod presją sprzedających. Zbytnio takim programem przemawia zarówno dalszy regres oczekiwań odnosnie do wyników polskiej gospodarki (w dalszym ciągu będzie trudnosc z inwestycjami), spekulacje na temat. przyszłych woli agencji ratingowych, jak również rosnące przewidywania na podwyżkę stóp przez Fed, jak tradycyjnie uderzyć powinno przy rynki wschodzące. Ponadto nie wydaje sie byc również wykluczone, że jesienią, po okresie wzrostów, fala realizacji zysków przetoczy się przez największe giełdy. To również miałoby negatywne konsekwencje dla złotego. Stąd też na koniec miesiąca za ó powinniśmy płacić 4, 30 zł, zbyt szwajcarskiego franka 4, 04 zł, natomiast za dolara 4 zł.

Marcin Kiepas

główny analityk easyMarkets